Badanie nasienia po wazektomii

Wazektomia staje się coraz bardziej popularną metodą antykoncepcyjną u mężczyzn. Można ją obecnie wykonać w coraz większej liczbie miejsc w Polsce. Ponieważ celem wazektomii jest zlikwidowanie możliwości zapodnienia, skuteczność przeprowadzonego zabiegu powinna być oceniona przez wykonanie badania ogólnego nasienia. Tylko całkowity brak plemników w badaniu ogólnym nasienia świadczy o powodzeniu zabiegu wazektomii.

Zwykle zaleca się aby po zabiegu wazektomii wykonać przynajmniej 2 kontrolne badania nasienia np. 8 i 12 tygodni po zabiegu. Należy pamiętać o tym, że do potwierdzenia, że w nasieniu nie ma plemników trzeba koniecznie stosować dodatkową/dotychczasową metodę antykoncepcji. Konieczność ta spowodowana kilkoma przyczynami. Po pierwsze przez jakiś czas po samym zabiegu wazektomii w drogach wyprowadzających nasienie mogą pozostawać jeszcze plemniki (to jak długo one tam będą zależy także od częstości ejakulacji – częstsze wytryski, pozwolają szybciej „oczyścić” drogi wyprowadzające nasienie). Po drugie, w dość rzadkich przypadkach (ale jednak!) może dojść do tzw. rekanalizacji, czyli połączenia się rozciętego kanału/nasieniowodu – zwykle dzieje się to w czasie dość krótkim po wazektomii. Po trzecie, także rzadko ale zdarza się, że wazektomia jest nieskuteczna ponieważ np. pacjent ma rozgałęziony nasieniowód, a zabieg wykonano tylko na jednej z odnóg, podczas gdy druga pozostaje drożna. Zwykle te przypadki wymagają po prostu „poprawki” po zabiegu, ale trzeba je wykryć, a jest to możliwe dzięki badaniu nasienia.

Nie ma znaczenia czy badanie nasienia po wazektomii będzie przeprowadzane za pomocą manualnego badania nasienia, czy też metody komputerowo wspomaganej, choć w tym przypadku płacenie wyższej ceny za badania komputerowe wydaje się nieuzasadnione. Dlatego jeśli w danym laboratorium jest wybór obu tych metod, to zdecydowanie wystarczy manualne badanie nasienia; nie interesują nas w tym przypadku przecież szczegóły dotyczące ruchu czy morfologii plemników a jedynie potwierdzenie, czy plemniki są obecne w nasieniu czy nie. Jeśli są, to w tym przypadku trochę nie ma znaczenia „w jaki konkretnie sposób się poruszają” – po prostu nie powinno ich być wcale i kropka, a obecność świadczy o niepowodzeniu zabiegu, co zdarza się ale raczej rzadko. Bardziej istotne przy wykonaniu badania nasienia jest aby (jak to zresztą jest ujęte w obowiązujących rekomendacjach) dokonać także oceny osadu po odwirowaniu nasienia, jeśli w preparatach bezpośrednich nie znaleziono plemników. Nie ma tu też znaczenia czy znalezione ewentualnie plemniki są ruchliwe czy też nie (co powinno znaleźć odzwierciedlenie na wyniku jeśli plemniki obserwowano) – po zabiegu wazektomii w nasieniu nie powinno być żadnych plemników, nawet nieruchliwych (azoospermia).

Czasem po zabiegu wazektomii pacjenci decydują się na badanie nasienia testami do samodzielnej oceny nasienia (takimi jak SwimCount czy FertilCount) jednak należy pamiętać że testy te mają ograniczoną czułość i swoistość diagnostyczną co oznacza, że w niektórych przypadkach możemy otrzymać wynik fałszywie ujemny (w tym przypadku nie znajdziemy plemników w nasieniu, choć one tam są) lub fałszywie dodatni (wynik pokaże, że plemniki są w nasieniu choć ich tam nie ma). Nawet jeśli czułość i swoistość takich testów jest powyżej 90% (dajmy na to 93%, co traktowane jest jako dość wysoka czułość/swoistość dla tego typu testów) to oznacza, że statystycznie odpowiednio u 7 na 100 pacjentów otrzymamy wynik „odwrotny” od faktycznego, co w przypadku badania po wazektomii dla tych 7 pacjentów możemy być nieoczekiwane w skutkach. Dlatego w tym przypadku zdecydowanie powinno się rekomendować wykonanie badania laboratoryjnego, a wyniki testów domowych, jeśli już takie wykonano, traktować jedynie skriningowo. Myślę zresztą, że po przeczytaniu tego opisu każdy pacjent, który chce zabezpieczyć się przed ciążą za pomocą zabiegu wazektomii nie będzie podejmował ryzyka samodzielnego badania nasienia. Oczywiście wszystkie badania laboratoryjne, także te wykonywane profesjonalnie mają określoną czułośc i swoistość, jednak w przypadku badania nasienia jest ona znacznie wyższa (czyli daje bardziej prawdziwe wyniki) kiedy badanie wykonuje specjalista.

Innym badanie diagnostycznym, które określa, czy ciągłość dróg wyprowadzających nasienie została przerwana jest ocena alfa-glukozydazy obojętnej (ang.: neutral alpha-glucosidase, NAG) w nasieniu. W warunkach fizjologicznych alfa glukozydaza obojętna jest wytwarzana w najądrzu i trafia do nasienia (ejakulatu) tylko wtedy jeśli może się z najądrza wydostać przez nasieniowód. Jeśli ciągłość nasieniowodu jest przerwana to poziom α-glukozydazy obojętnej w plazmie nasienia jest nieznaczny. NAG jest także wykorzystywane w celu różnicowania przyczyn azoospermii (czyli braku plemników w nasieniu) – pozwala ustalić czy plemników nie ma dlatego, że nie są produkowane w jądrze pomimo, że nasieniowody są drożne (wtedy poziom NAG może być prawidłowy), czy mamy do czynienia z niedrożnością nasieniowodów (niski poziom NAG), przy zachowanej prawdopodobniej funkcji plemnikowtórczej jądra.

Zabieg wazektomii jest teoretycznie odwracalny (w wyniku re-wazektomii) jednak wg różnych doniesień „odwracalność” wazektomii nie jest w 100% skuteczna, a czasem jakość nasienia po rekonstrukcji dróg wyprowadzających nasienie jest obniżona (także z powodu wieku pacjenta: więcej informacji na ten temat na Czy parametry nasienia pogarszają się z wiekiem?, Wpływ wieku mężczyzn na szanse powodzenia w procedurze ICSI). Dlatego pacjenci decydujący się na zabieg wazektomii powinni przynajmniej rozważyć mrożenie swojego nasienia w banku nasienia przez zabiegiem. Choć w momencie podejmowania decyzji o zabiegu zwykle pacjenci nie chcą mieć więcej dzieci, jednak czasem po latach ta decyzja ulega zmianie (np. przy zmianie partnerki albo innych zdarzeniach losowych). Trzeba brać pod uwagę fakt, że obecnie średnia wieku ojców znacznie się tęż zwiększa, chcą mieć dzieci w nowych związkach, a poza tym pary często decydują się na kolejne dziecko po wielu latach od urodzenia pierwszego, choć wcześniej wydawało się im, że już dzieci więcej mieć nie chcą. Dlatego warto przemyśleć możliwość mrożenia, a tym samym zachowania swojego nasienia w jakości „z młodości”. Mrożenie i przechowywanie nasienia to koszt kilkuset złotych rocznie i jest to dostępne w większości klinik leczenia niepłodności prowadzących bank nasienia. Biorąc pod uwagę ewentualne koszty re-wazektomii lub innych procedur koniecznych do uzyskania ciąży po wazektomii (np. pozyskiwanie plemników z jąder + in vitro) przechowywanie zamrożonego nasienia nie wydaje się więc wcale takie kosztowne. Z przechowywania (a tym samym opłat) można zrezygnować w każdej chwili, a zdeponowane nasienie będzie wtedy zniszczone. Trzeba jednak wiedzieć, że nasienie z mrożenia w banku nasienia może być wykorzystane w procedurze inseminacji domacicznej (a także w procedurach rozrodu wspomaganego np. in vitro, ICSI), ale w obecnej sytuacji prawnej w Polsce nie może być np. wydane pacjentowi „do domu” aby sam z niego „skorzystał”. Ważne dla mężczyzn chcących zamrozić swoje nasienie jest też, że banki nasienia wymagają wykonania badań na choroby zakaźne (m.in. HIV, WR, HBS, HCV) przed przyjęciem nasienia do mrożenia (krioprezerwacji).

Opracowanie: Eliza Filipiak (dr n. med.)
Opublikowano: 15.03.2019

 

Zostaw Odpowiedź

Zapisz się do naszego newslettera

Aby zapisać się do newslettera, wpisz swój adres email poniżej. Otrzymasz email z informacją, jak potwierdzić subskrypcję.

Filmy