Archiwum Tagów | "niepłodność"

Tags: ,

Wywiad – Coaching płodności

Opublikowany w 13 marca 2013 przez eliza

Rozmowa Redakcji Czasopisma Płodna Polska z Agnieszką Grobelną, która specjalizuje się w pracy z kobietami, napotykającymi na trudności w dążeniu do macierzyństwa.

 

Kiedyś problem długiego oczekiwania na potomstwo dotyczył Pani, jak długo trwały zmagania i jaki był ich rezultat?

Moje oczekiwanie na dziecko trwało ponad 10 lat. W tym czasie przeszłam przez 4 poronienia i rozpad mojego małżeństwa. Gdyby kiedyś ktoś zapytał mnie, czy można doświadczyć czegoś podobnego i nie zwariować, odpowiedziałabym stanowczo nie!
Kiedy podejmowałam decyzję o macierzyństwie, byłam pełna radości i nadziei na nową, wspaniałą przyszłość. Wydawało mi się, że takie straszne historie, o których czytałam w gazetach, zdarzają się innym, a nie mnie. Tym bardziej bolesne stało się zderzenie z rzeczywistością, w której kolejne próby starań o dziecko kończyły się niepowodzeniem.
Doświadczyłam wszystkich stanów, jakie przechodzi niepłodna kobieta – euforia, zaskoczenie, zażenowanie, beznadzieja, bezsilność i wreszcie akceptacja.
Często słyszę pytanie, jak radziłam sobie w tym trudnym okresie? Otóż, nie radziłam sobie. Byłam w tym sama… Wielokrotnie słyszałam z ust lekarzy, „pani Agnieszko, proszę się odstresować, na chwilę odpuścić”. No tak, tylko jak to zrobić, kiedy moje pragnienie jest tak silne, że przysłania mi całe moje życie. I tak szłam z niepłodnością za rękę, najlepiej jak potrafiłam.
Teraz jestem szczęśliwą mamą niespełna czteroletniej Marysi. Po jej urodzeniu postanowiłam wykorzystać osobiste doświadczenia i pomagać kobietom „chwilowo niepłodnym”. Tak narodził się Pokój Marzeń – pozytywna, inspirująca przestrzeń, w której pokazuję, że można, że warto, że trzeba…

Obecnie prowadzi Pani coaching płodności. Czy w zajęciach biorą udział pary, czy jest on adresowany do kobiet? Czy zajęcia są grupowe, czy indywidualne?

Program „Dotknij Swojej Płodności” powstał z myślą o kobietach, które pragną dziecka, ale napotykają na trudności związane z jego poczęciem. Został on jednak tak skonstruowany, aby wspierać oboje małżonków w zależności od ich indywidualnych potrzeb.
Celem programu jest zwiększenie szansy na ciążę poprzez stworzenie jak najlepszych warunków do powstania nowego życia. Każde spotkanie to konkretne kroki w kierunku: redukcji stresu, poradzenia sobie z lękami związanymi z ciążą i przyszłym macierzyństwem, zniesienia blokad powstałych w psychice, które mogą mieć negatywny wpływ na płodność kobiety.
Praca w programie trwa 4 miesiące i opiera się na spotkaniach indywidualnych i sesjach grupowych, podczas których pary poznają techniki relaksacyjne, wyrażają swoje emocje przez taniec i uczą się, jak wykorzystywać oddech w celu zwiększenia swojej energii życiowej.
Program „Dotknij Swojej Płodności” zajmuje się płodnością nie tylko w aspekcie zdolności do poczęcia nowego życia. Płodność traktowana jest tutaj w szerszym znaczeniu jako zdolność kobiety do tworzenia na wielu płaszczyznach życia. Takie całościowe podejście jest bardzo ważne, ponieważ niepłodność bardzo często postrzegana jest przez kobietę jako wewnętrzne zagrożenie i zablokowanie możliwości rozwoju, które jest o wiele silniejsze niż biologiczna chęć przedłużenia gatunku. Program pozwala kobiecie otworzyć się na inne formy działania niż tylko dążenie do macierzyństwa, pokazując jednocześnie, że takie działanie nie stoi w sprzeczności z jej pragnieniem bycia mamą.
W tym miejscu przypominają mi się słowa kobiety, z którą pracowałam na sesji. Ania po chwili zamyślenia powiedziała: „Wiesz, kiedy tak rozmawiamy o zmianie mojej pracy, która od dawna mi nie służy i możliwości rozpoczęcia już teraz fascynującego mnie kierunku studiów, zapominam o moim dążeniu i natrętnych myślach. Jestem szczęśliwa”. Ania odkładała wszystko na później, skupiając całą swoją energię na walce z niepłodnością. Bardzo często się zdarza, że na sesjach pracuję z kobietą np. nad założeniem przez nią własnego biznesu, o którym zawsze marzyła. W ten naturalny sposób skupiam uwagę kobiety na pozytywnym celu, którego realizacja zależy od niej, który ją pochłania i determinuje do działania. To z kolei sprawia, że odzyskuje ona poczucie kontroli nad własnym życiem i bierze za nie odpowiedzialność.

Czym właściwie różni się coaching płodności od tradycyjnej psychoterapii dla kobiet/mężczyzn lub par długo, a wciąż bezskutecznie starających się o dziecko?

Dla mnie najistotniejszą różnicą jest to, że terapia zajmuje się przede wszystkim przeszłością danej osoby i bolesnymi wydarzeniami w jej życiu. Terapia to głównie rozmowa o tych wydarzeniach i leczenie pacjenta. Odmienność coachingu polega na tym, że jego głównym celem jest teraźniejszość i tworzenie wymarzonej przyszłości. Z moich obserwacji wynika, że skupianie się na doświadczaniu życia Tu i Teraz oraz planowanie przyszłości niesie dla pary niepłodnej większe korzyści, ponieważ wyzwala w nich ogromne pokłady pozytywnej energii oraz odblokowuje wewnętrzną potrzebę rozwoju.
To, co pasjonuje mnie w coachingu najbardziej, to to, że cały proces oparty jest na doświadczaniu przez człowieka różnych sytuacji i stanów i w odróżnieniu od terapii wychodzi poza mury gabinetu. Jednym z takich niezwykłych miejsc, w których prowadzę warsztaty, jest stadnina i praca niepłodnej pary z koniem w roli trenera. Ta metoda świetnie się sprawdza, ponieważ oddziałuje na człowieka w każdym aspekcie jego istoty-ciała, zmysłów, emocji, poznawania, koncentracji na Tu i Teraz, osobowości i komunikacji. Pozwala dotrzeć do prawdziwej tożsamości człowieka, ukrytej pod płaszczem niepłodności.

Czy można tak bardzo chcieć zajść w ciążę, że ta nadmierna chęć powoduje stres i blokadę? Co wtedy Pani proponuje?

Tak, szczególnie widoczne jest to u kobiet tzw. „zadaniowców”, dla których wykonanie zadania i osiągnięcie celu jest priorytetem. Ta cecha przejawia się głównie na polu zawodowym i tam jest jak najbardziej pożądana. Problem zaczyna się jednak w momencie, kiedy na poziomie podświadomości ciąża postrzegana jest przez nią właśnie jako zadanie. Niemożliwość jego wykonania w określonym czasie powoduje ogromną frustrację i przedłużający się stres. Utracenie kontroli nad życiem i poczucie bezsilności może nawet prowadzić do stanów depresyjnych.
W takiej sytuacji pierwszą rzeczą jest uświadomienie kobiecie, że są w życiu takie sytuacje jak śmierć, poczęcie, czy choroba, na które nie mamy bezpośredniego wpływu. Wydaje się to oczywiste, ale jakże trudne do faktycznego zaakceptowania.

W codziennym życiu bardzo trudno jest jednak unikać sytuacji stresowych. Czy każdy może się nauczyć tak kontrolować własne myśli i emocje, by bez nerwów radzić sobie w trudnych chwilach?
Oczywiście nie sposób jest całkowicie wykluczyć stresu z naszego życia. Tutaj chodzi raczej o zmniejszenie ogólnego napięcia i zmianę postrzegania swojego dążenia do macierzyństwa jako walki. Większość kobiet, z którymi pracowałam, widzi to właśnie w ten sposób. Walka ze sobą, czasem, partnerem i otoczeniem. Kiedy głowa daje sygnał „ja walczę”, to nasze ciało odpowiada na to zwiększoną gotowością, która objawia się przez ograniczenie funkcjonowania niektórych narządów i układów w naszym ciele. W przypadku, kiedy taki stan utrzymuje się długo, a tak jest właśnie u par niepłodnych, może wręcz dochodzić do blokowania na czas „wojny” procesów rozrodczych. „Walczę”, więc nie mam czasu ani energii, aby się rozmnażać.
Ważną kwestią, którą zawsze poruszamy na sesjach, są emocje i sposób radzenia sobie z nimi. Dążymy do zwiększenia świadomości i akceptacji swoich myśli i uczuć, co sprawia, że radzenie sobie z nimi w trudnych sytuacjach jest znacznie łatwiejsze.
Na warsztatach grupowych pary mają możliwość wyrażenia swoich często stłumionych emocji oraz uczą się, jak je właściwie przeżywać, aby nie stały się one czynnikiem blokującym ich płodność.

Proszę powiedzieć, czy udało się poprzez Pani działania wspierające doprowadzić do szczęśliwego finału?

Ostatnio pracowałam z kobietą, która bardzo pragnęła mieć drugie dziecko. Niestety kolejne próby nie przynosiły oczekiwanego rezultatu. Kiedy zaczęłyśmy wspólną pracę, okazało się, że jej ocena siebie w obecnej roli mamy jest bardzo niska. Uważała wręcz, że jest „nieporadną i złą mamą” dla swojej dwuletniej Zuzi. Bała się, że kolejne dziecko jeszcze bardziej to potwierdzi. Jej lęk był tak silny, że pojawiał się już w dniu owulacji i trwał tak do pojawienia się miesiączki. To była walka toczona między wielkim pragnieniem dziecka i jednoczesnym lękiem przed nim. Kiedy bliżej przyjrzałyśmy się całej sytuacji, okazało się, że większość jej pretensji do siebie nie ma poparcia w faktach. Tak nastąpił przełom…
Dzisiaj ta kobieta jest w 2 miesiącu ciąży i posiada przekonanie, że dla swojej Zuzi jest najwspanialszą mamą na świecie.

Źródło wywiadu: www.plodnapolska.pl

Wywiad z: Agnieszką Grobelną (www.pokojmarzen.pl)

Komentarze (0)

Rycina – zrodla RTF, witaminy

Tags: , , ,

Rola antyoksydantów w leczeniu niepłodności u mężczyzn

Opublikowany w 15 stycznia 2013 przez eliza

Streszczenie

Stres oksydacyjny spowodowany jest zachwianiem równowagi między wytwarzaniem tzw. reaktywnych form tlenu (RFT) a działaniem ochronnego systemu antyoksydacyjnego odpowiedzialnego za ich neutralizowanie i usuwanie. Nadmiar RFT powoduje występowanie reakcji patologicznych prowadzących do uszkodzenia komórek i tkanek. Plemniki są szczególnie wrażliwe na szkodliwe działanie RFT. Stres oksydacyjny uszkadza ich czynność, powoduje uszkodzenia strukturalne DNA i przyśpiesza apoptozę, a konsekwencją jest ich zmniejszona liczebność oraz zaburzenie czynności, spadek ruchliwości i nieprawidłowa morfologia. Prowadzi to do niemożności uzyskania zapłodnienia lub zaburzenia rozwoju zarodka. Główne komórkowe źródła RFT w nasieniu to niedojrzałe plemniki i leukocyty. Wzrost liczby leukocytów może być wynikiem stanu zapalnego, ale także działania szkodliwych czynników środowiskowych, długiej abstynencji seksualnej czy żylaków powrózków nasiennych. Ochronny system antyoksydacyjny w nasieniu składa się z czynników enzymatycznych, jak i nieenzymatycznych. Mikroelementy m.in. takie jak cynk, selen, miedź i chrom wchodzą w skład budowy wielu enzymów tego systemu. Do nieenzymatycznych antyoksydantów należą między innymi witaminy A, E, C i z grupy B, glutation i kwas pantotenowy. Wydaje się, że niedobór każdego z tych czynników może powodować obniżenie całkowitego potencjału antyoksydacyjnego. W badaniach in vitro i in vivo udowodniono korzystny wpływ na płodność wielu czynników o działaniu antyoksydacyjnym, dlatego polecane jest ich stosowanie jako terapii wspomagającej w leczeniu niepłodności u mężczyzn.

Wstęp

Światowa Organizacja Zdrowia (ang.: World Health Organization, WHO) definiuje niepłodność jako niemożność uzyskania ciąży w okresie 12 miesięcy regularnego współżycia pary w celach koncepcyjnych. Niepłodność dotyka 13-20% par w Polsce i na świecie, bez względu na rasę, czy1-4 przynależność etniczną . Ocenia się, że wśród par niepłodnych czynnik męski stanowi od 25% do nawet 50%2,5,6. Wartości referencyjne parametrów nasienia według WHO (2010) przedstawione są  w tabeli 17.

Chociaż wśród przyczyn męskiej niepłodności wyróżnić można nieprawidłowości anatomiczne, takie jak żylaki powrózka nasiennego, niedrożność dróg wyprowadzających nasienie, czy też zaburzenia neurologiczne ejakulacji, to jednak większość jej przypadków stanowią zaburzenia procesu spermatogenezy oraz czynności plemników1. Pomimo rozwoju nauki i coraz doskonalszych metod diagnostycznych w dalszym ciągu w części przypadków etiologia i patogeneza zaburzeń męskiej płodności pozostaje nieznana stanowiąc tzw. niepłodność idiopatyczną 8.
Niemały udział w zaburzeniu męskiej płodności przypisuje się czynnikom środowiskowym takim jak narażenie na działanie niektórych związków chemicznych, metali ciężkich, środków  ochrony roślin, a także podwyższonej temperatury, czy promieniowania elektromagnetycznego9-11. Palenie tytoniu, nadużywanie alkoholu, przewlekły stres, otyłość, stany zapalne w męskim układzie płciowym są także powiązane z obniżeniem męskiej płodności12-15. Konsekwencją działania większości wymienionych czynników jest stres oksydacyjny.

Stres oksydacyjny spowodowany jest zachwianiem równowagi między wytwarzaniem tzw. reaktywnych form tlenu (RFT, ang.: reactive oxygen species, ROS) a działaniem ochronnego systemu antyoksydacyjnego odpowiedzialnego za ich neutralizowanie i usuwanie. Nadmiar RFT powoduje występowanie reakcji patologicznych prowadzących do uszkodzenia komórek i tkanek. Plemniki są szczególnie wrażliwe na szkodliwe działanie RFT, ponieważ ich błona komórkowa zawiera duże ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, które ulegają procesowi utleniania (peroksydacja lipidów), a w cytoplazmie jest mała koncentracja enzymów neutralizujących RFT. Proces utleniania lipidów prowadzi do utraty integralności błony komórkowej i wzrostu jej przepuszczalności, inaktywacji enzymów komórkowych, strukturalnego uszkodzenia DNA oraz śmierci (apoptozy) komórki16. Konsekwencją jest zmniejszona liczebność plemników oraz zaburzenie ich czynności, spadek ruchliwości i nieprawidłowa morfologia17-20.
Ocenia się, że u około 25% niepłodnych mężczyzn występuje w nasieniu podwyższony poziom RFT21-23 i często obniżenie zdolności antyoksydacyjnych nasienia24-26. Ostatnio na podstawie metaanalizy dotychczasowych badań wykazano, że ilość RFT w nasieniu istotnie statystycznie koreluje ze współczynnikiem zapłodnień. Sugeruje to, że poziom RFT w nasieniu jest ważnym predyktorem powodzenia zapłodnienia27. W związku z powyższym zasadnym wydaje się podejmowanie prób wspomagania leczenia niepłodności męskiej suplementacją związkami wykazującymi zdolność neutralizowania RFT, czyli tzw. antyoksydantami23,28. Mechanizm szkodliwego działania RFT przedstawiony jest na rycinie 1.

Źródła RFT w nasieniuRycina 1: Źródła nadmiaru reaktywnych form tlenu (RFT) i jego niekorzystne działanie w męskim układzie płciowym.

Jednym z głównych komórkowych źródeł RFT w nasieniu są same plemniki29. Plemniki z tzw. przywieszką cytoplazmatyczną, świadczącą o ich niedojrzałości i obniżonym potencjale zapładniającym, wytwarzają większe ilości RFT niż plemniki o budowie prawidłowej30-32. Drugim źródłem RFT w nasieniu są leukocyty, które w warunkach fizjologicznych wytwarzają nawet do 1000 razy więcej RFT niż plemniki33,34. Taka wysoka produkcja RFT przez leukocyty odgrywa istotną rolę w mechanizmie obrony komórkowej w zakażeniach i stanach zapalnych. W takich przypadkach aktywowane leukocyty infiltrują zaatakowany narząd wydzielając duże ilości RFT, aby doprowadzić do eliminacji czynników infekcyjnych, ale przy niedostatecznej równowadze oksydantów i antyoksydantów mogą uszkadzać także własne komórki. Wzrost liczby leukocytów w nasieniu może być także wynikiem działania szkodliwych czynników środowiskowych, długiej abstynencji seksualnej czy żylaków powrózków nasiennych14,35.

System antyoksydacyjny w nasieniu
Ochronny system antyoksydacyjny w nasieniu składa się z czynników enzymatycznych, jak i nieenzymatycznych, które ściśle współdziałają z sobą w celu zapewnienia optymalnej ochrony przed RFT. Wydaje się, że niedobór każdego z nich może powodować obniżenie całkowitego potencjału antyoksydacyjnego.
Podstawowym antyoksydacyjnym systemem enzymatycznym w nasieniu jest tzw. triada enzymatyczna, do której zalicza się dysmutazy ponadtlenkowe, katalazę oraz peroksydazy glutationowe. Ważnym składnikiem budowy tych enzymów są mikroelementy, takie jak cynk, selen, miedź i mangan 36. Ich suplementacja przyczynia się do poprawy aktywności antyoksydacyjnego systemu enzymatycznego, zwłaszcza w przypadkach ich niedoboru, i poprzez to jakości nasienia.
Oprócz enzymów neutralizujących nadprodukcję RFT istotną rolę w antyoksydacyjnym systemie ochronnym odgrywają tzw. niskocząsteczkowe, nieenzymatyczne antyoksydanty, które wspomagają aktywność enzymów. Należą do nich między innymi glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B oraz mikroelementy, takie jak cynk, selen i miedź23,37. Ważnym mikroelementem wydaje się także chrom, który wchodzi w skład budowy wielu enzymów uczestniczących w gospodarce węglowodanowej. Jego suplementacja ogranicza odkładanie się tkanki tłuszczowej, a więc zapobiega otyłości, która prowadzi do inicjowania stanu zapalnego i stresu oksydacyjnego38 .

Nieenzymatyczne antyoksydanty
Karotenoidy to grupa organicznych związków chemicznych rozpuszczalnych w tłuszczach, które znajdują się głównie w żółtych, czerwonych, pomarańczowych i różowych barwnikach roślinnych. Są one prekursorami witaminy A (zbiorcza nazwa grupy retinoidów). W przewodzie pokarmowym powstaje z nich retinal, który następnie jest przekształcany do retinolu, najważniejszego składnika witaminy A. Karotenoidy należą do naturalnych przeciwutleniaczy, odpowiadają za integralność błon komórkowych, regulują proliferację komórek nabłonkowych, uczestniczą w regulacji spermatogenezy39. Ich niedobór w diecie może prowadzić do obniżenia parametrów nasienia 40.
Witamina E (tokoferol) jest organicznym związkiem chemicznym rozpuszczalnym w tłuszczach zlokalizowanym głównie w błonach komórkowych. Jej działanie antyoksydacyjne polega głównie na przerwaniu reakcji peroksydacji lipidów zapoczątkowanej przez RFT, a także na wychwytywaniu wolnych rodników hydroksylowych i nadtlenkowych. Tak więc witamina E głównie osłania składniki błony komórkowej plemników przed uszkodzeniem, a w mniejszym stopniu zmniejsza produkcję RFT. W badaniach in vitro wykazano, że witamina E przeciwdziała obniżeniu ruchliwości plemników, a ponadto poprawia ich zdolność do zapłodnienia w teście penetracji komórki jajowej chomika41. W badaniach in vivo, w terapii męskiej niepłodności suplementacja witaminą E okazała się skuteczna w przypadkach obniżenia liczby i ruchliwości plemników (oligoasthenozoospermii) spowodowanej stresem oksydacyjnym42,43. Jej podanie doustne znamiennie zwiększało ruchliwość plemników poprzez zmniejszenie produkcji plemnikowego dwualdehydu malonowego (MDA), który jest końcowym produktem peroksydacji lipidów, a tym samym pośrednim wskaźnikiem natężenia tego procesu w komórce44. Stwierdzono, że stężenie MDA w nasieniu jest dwukrotnie wyższe u mężczyzn z asthenozoospermią w porównaniu z mężczyznami z normozoospermią, a jego obniżenie dobrze koreluje z odsetkiem udanych prób uzyskania ciąż.
Jeszcze lepsze działanie witaminy E na ruchliwość plemników obserwowano przy jej łącznym podaniu z selenem43. Stwierdzono również, że sam selen przeciwdziała oksydacyjnemu uszkodzeniu DNA plemników. Selen jest niezbędnym mikroelementem dla prawidłowego rozwoju jąder, procesu spermatogenezy, ruchliwości i czynności plemników45. Brak selenu prowadzi do zaniku nabłonka plemnikotwórczego, zaburzeń spermatogenezy i dojrzewania plemników w najądrzach oraz zmniejszenia objętości jąder46. W nasieniu obserwuje się w takich stanach zwiększony odsetek plemników z nieprawidłową morfologią (głównie główki i wstawki) i gorszą ruchliwość plemników43. Nie tylko selen, ale także miedź i cynk są pierwiastkami śladowymi, które mają znaczenie dla prawidłowej czynności jąder m.in. spermatogenezy. Cynk jest składnikiem ponad 200 enzymów, które biorą udział w biosyntezie kwasów nukleinowych i białek oraz w podziałach komórkowych.Stężenia cynku, miedzi i selenu w plazmie nasienia korelują z jakością nasienia u mężczyzn 48-50. Witamina C (kwas askorbinowy) jest substancją rozpuszczalną w wodzie, której stężenie w plazmie nasienia jest ok. 10-krotnie wyższe niż w surowicy krwi. Witamina ta charakteryzuje się dużą siłą działania antyoksydacyjnego, a szczególnie chroni DNA plemników przed szkodliwym działaniem RFT51. Wykazano obniżone stężenie witaminy C w plazmie nasienia z asthenozoospermią i podwyższonym stężeniem RFT25 oraz zależną od dawki poprawę ruchliwości plemników, szczególnie u palaczy tytoniu52. Wydaje się, że suplementacja hydrofilną witaminą C i lipofilną witaminą E może działać synergistycznie korzystnie na plemniki redukując wpływ stresu oksydacyjnego53. Glutation jest najbardziej rozpowszechnionym i występującym w największej ilości tiolem wewnątrzkomórkowym (składnikiem zawierającym siarkę). Ma właściwości przeciwutleniające, które przejawiają się w odtwarzaniu w białkach grup tiolowych (-SH), które mogą być eliminowane podczas stresu oksydacyjnego. Glutation ponadto zabezpiecza błony komórkowe przed utlenianiem lipidów i przeciwdziała formowaniu wolnych form tlenu. Deficyt glutationu prowadzi do niestabilności wstawek plemników, co powoduje zaburzenie ich ruchliwości54.
Suplementacja glutationu u niepłodnych mężczyzn z jednostronnymi żylakami powrózków nasiennych lub zapaleniem w układzie moczowo-płciowym prowadziła do istotnej poprawy parametrów nasienia55. Prekursorem glutationu jest N-acetylocysteina, która także poprawia ruchliwość plemników i przeciwdziała oksydacyjnemu uszkodzeniu DNA plemników56. Czynnikiem podnoszącym poziom glutationu jest kwas pantotenowy, który dzięki temu także chroni tkanki przed stresem oksydacyjnym57.

Terapia antyoksydantami w idiopatycznej oligozoospermii
Idiopatyczna oligozoospermia (IO) to termin określający obniżoną liczebność plemników w nasieniu (<39 mln/ejakulat) o przyczynie, której nie można wykryć rutynowymi metodami diagnostycznymi. Często IO łączy się z pogorszeniem innych parametrów nasienia np. mniejszym odsetkiem ruchliwych plemników i plemników o prawidłowej morfologii. Zwykle pacjenci nie wykazują żadnych zaburzeń w badaniu przedmiotowym, a także w profilu hormonalnym. Stwierdzono, że przyczyną ok. 20% IO może być asymptomatyczna infekcja np. wirusem Herpes, Chlamydia trachomatis, Ureaplasma uralyticum. Przyczyną może być także polimorfizm receptora androgenowego61, estrogenowego62 czy też receptora LH63. Jednak wielu autorów podkreśla znaczenie czynników środowiskowych, takich jak zanieczyszczenie środowiska substancjami o działaniu estrogenopodobnym tzw. ksenoestrogenami. Ksenoestrogeny są substancjami o różnorodnej budowie chemicznej, innej niż naturalny estradiol, ale mające zdolność wiązania się z receptorami estrogenowymi i przez to częściowe naśladowanie ich działania m.in. antyandrogennego. Ich źródłem są pestycydy, rozpuszczalniki organiczne, detergenty, metale ciężkie, substancje stosowane do produkcji plastików (ftalany), niektóre kosmetyki, leki i wiele innych. Mają one szczególnie niekorzystne działanie na męski układ rozrodczy w okresie płodowym. Są przyczyną zaburzeń rozwoju męskiego układu płciowego, wnętrostwa, nowotworów jąder i niepłodności, głównie z powodu obniżenia zdolności do produkcji plemników. Oprócz chemicznych zanieczyszczeń środowiskowych męską płodność mogą obniżać czynniki związane ze stylem życia np. przewlekły stres, mała aktywność fizyczna, złe odżywianie, otyłość, stosowanie używek np. picie dużych ilości kawy, alkoholu, palenie papierosów11,64,65. We wszystkich tych sytuacjach stwierdzano podwyższenie stężenia RFT i obniżenie aktywności enzymatycznych i/lub nieenzymatycznych czynników antyoksydacyjnych.
Ze względu na to, że IO może być spowodowana wieloma czynnikami, których najczęściej nie można zidentyfikować dostępnymi metodami laboratoryjnymi, leczenie odbywa się często metodą „prób i błędów”. Eliminuje się w miarę możliwości szkodliwe czynniki środowiskowe i zaleca zmianę stylu życia. Ważne znaczenie ma w tej terapii stosowanie antyoksydantów, które pomagają w przywróceniu równowagi pomiędzy RFT i ochronnym systemem antyoksydacyjnym28.

Podsumowanie
W ciągu ostatnich 25 lat pojawiło się wiele prac doświadczalnych i klinicznych na temat patofizjologii stresu oksydacyjnego i jego wpływu na zaburzenia płodności u mężczyzn, ale także kobiet. Nie ma obecnie wątpliwości, że stres oksydacyjny uszkadza czynność plemników, powoduje uszkodzenia strukturalne ich DNA i przyśpiesza apoptozę, a konsekwencją tego jest niemożność uzyskania zapłodnienia lub brak rozwoju zarodka. W badaniach in vitro i in vivo udowodniono korzystny wpływ na plemniki, współczynnik ciąż oraz żywych urodzeń wielu czynników o działaniu antyoksydacyjnym. Tak więc, wydaje się w pełni zasadne zalecanie mężczyźnie i kobiecie starającym się o dziecko suplementacji diety preparatami o działaniu antyoksydacyjnym, a zwłaszcza w sytuacji, gdy do ciąży nie dochodzi w ciągu kilkunastu miesięcy starań.
Dzienne zapotrzebowanie na te składniki przedstawione jest w tabeli nr 266. W przypadku stresu oksydacyjnego dawki preparatów antyoksydacyjnych powinny być 2-3-krotnie wyższe niż zalecane dzienne spożycie i u mężczyzn stosowane co najmniej przez 3 miesiące, bowiem czas rozwoju plemnika ze spermatogonii wynosi 72±4 dni.

Autorki tekstu:
Jolanta Słowikowska-Hilczer (prof. dr hab. med.)
Renata Walczak-Jędrzejowska (dr n. med.)

Do pobrania broszura z całym artykułem: Broszura_antyoksydanty w diecie

 

Piśmiennictwo:
1. Hull M. G., Glazener C. M., Kelly N. J., [et al.] Population study of causes, treatment, and outcome of infertility. Br Med J (Clin Res Ed). 1985, 291, 1693-7.
2. Bablok L., Dziadecki W., Szymusik I., [et al.] Patterns of infertility in Poland – multicenter study. Neuro Endocrinol Lett. 2011, 32, 799-804.
3. Sanocka D. and Kurpisz M. Infertility in Poland–present status, reasons and prognosis as a reflection of Central and Eastern Europe problems with reproduction. Med Sci Monit. 2003, 9, SR16-20.
4. Irvine D. S. Epidemiology and aetiology of male infertility. Hum Reprod. 1998, 13 Suppl 1, 33-44.
5. Sharlip I. D., Jarow J. P., Belker A. M., [et al.] Best practice policies for male infertility. Fertil Steril. 2002, 77, 873-82.
6. Safarinejad M. R. Infertility among couples in a population-based study in Iran: prevalence and associated risk factors. Int J Androl. 2008, 31, 303-14.
7. WHO laboratory manual for the examination and processing of human semen. 5th edition, World Health Organization, Geneva, 2010.
8. Deng Y., Zhang W., Su D., [et al.] Some single nucleotide polymorphisms of MSY2 gene might contribute to susceptibility to spermatogenic impairment in idiopathic infertile men. Urology. 2008, 71, 878-82.
9. Lahdetie J. Occupation- and exposure-related studies on human sperm. J Occup Environ Med. 1995, 37, 922-30.
10. Thonneau P., Bujan L., Multigner L., [et al.] Occupational heat exposure and male fertility: a review. Hum Reprod. 1998, 13, 2122-5.
11. Slowikowska-Hilczer J. Xenobiotics with estrogen or antiandrogrn action – disruptors of the male reproductive system. CEJM. 2006, 3, 205-227.
12. Purvis K. and Christiansen E. Male infertility: current concepts. Ann Med. 1992, 24, 259-72.
13. De Celis R., Pedron-Nuevo N. and Feria-Velasco A. Toxicology of male reproduction in animals and humans. Arch Androl. 1996, 37, 201-18.
14. Agarwal A., Sharma R. K., Desai N. R., [et al.] Role of oxidative stress in pathogenesis of varicocele and infertility. Urology. 2009, 73, 461-9.
15. Tunc O., Bakos H. W. and Tremellen K. Impact of body mass index on seminal oxidative stress. Andrologia. 2011, 43, 121-8.
16. Halliwell B. Free radicals, antioxidants, and human disease: curiosity, cause, or consequence? Lancet. 1994, 344, 721-4.
17. Henkel R. and Schill W. B. Sperm separation in patients with urogenital infections. Andrologia. 1998, 30 Suppl 1, 91-7.
18. Sanocka-Maciejewska D., Ciupinska M. and Kurpisz M. Bacterial infection and semen quality. J Reprod Immunol. 2005, 67, 51-6.
19. Schuppe H. C., Meinhardt A., Allam J. P., [et al.] Chronic orchitis: a neglected cause of male infertility? Andrologia. 2008, 40, 84-91.
20. Cummins J. M., Jequier A. M. and Kan R. Molecular biology of human male infertility: links with aging, mitochondrial genetics, and oxidative stress? Mol Reprod Dev. 1994, 37, 345-62.
21. Zini A., San Gabriel M. and Baazeem A. Antioxidants and sperm DNA damage: a clinical perspective. J Assist Reprod Genet. 2009, 26, 427-32.
22. Aitken R. J., De Iuliis G. N., Finnie J. M., [et al.] Analysis of the relationships between oxidative stress, DNA damage and sperm vitality in a patient population: development of diagnostic criteria. Hum Reprod. 2010, 25, 2415-26.
23. Agarwal A., Nallella K. P., Allamaneni S. S., [et al.] Role of antioxidants in treatment of male infertility: an overview of the literature. Reprod Biomed Online. 2004, 8, 616-27.
24. Smith R., Vantman D., Ponce J., [et al.] Total antioxidant capacity of human seminal plasma. Hum Reprod. 1996, 11, 1655-60.
25. Lewis S. E., Sterling E. S., Young I. S., [et al.] Comparison of individual antioxidants of sperm and seminal plasma in fertile and infertile men. Fertil Steril. 1997, 67, 142-7.
26. Sanocka D., Miesel R., Jedrzejczak P., [et al.] Oxidative stress and male infertility. J Androl. 1996, 17, 449-54.
27. Agarwal A., Allamaneni S. S., Nallella K. P., [et al.] Correlation of reactive oxygen species levels with the fertilization rate after in vitro fertilization: a qualified meta-analysis. Fertil Steril. 2005, 84, 228-31.
28. Agarwal A. and Sekhon L. H. The role of antioxidant therapy in the treatment of male infertility. Hum Fertil (Camb). 2010, 13, 217-25.
29. Fisher H. M. and Aitken R. J. Comparative analysis of the ability of precursor germ cells and epididymal spermatozoa to generate reactive oxygen metabolites. J Exp Zool. 1997, 277, 390-400.
30. Gomez E., Buckingham D. W., Brindle J., [et al.] Development of an image analysis system to monitor the retention of residual cytoplasm by human spermatozoa: correlation with biochemical markers of the cytoplasmic space, oxidative stress, and sperm function. J Androl. 1996, 17, 276-87.
31. Aitken R. J., Fisher H. M., Fulton N., [et al.] Reactive oxygen species generation by human spermatozoa is induced by exogenous NADPH and inhibited by the flavoprotein inhibitors diphenylene iodonium and quinacrine. Mol Reprod Dev. 1997, 47, 468-82.
32. Aziz N., Saleh R. A., Sharma R. K., [et al.] Novel association between sperm reactive oxygen species production, sperm morphological defects, and the sperm deformity index. Fertil Steril. 2004, 81, 349-54.
33. de Lamirande E. and Gagnon C. Capacitation-associated production of superoxide anion by human spermatozoa. Free Radic Biol Med. 1995, 18, 487-95.
34. Plante M., de Lamirande E. and Gagnon C. Reactive oxygen species released by activated neutrophils, but not by deficient spermatozoa, are sufficient to affect normal sperm motility. Fertil Steril. 1994, 62, 387-93.
35. Fraczek M. and Kurpisz M. [The redox system in human semen and peroxidative damage of spermatozoa]. Postepy Hig Med Dosw (Online). 2005, 59, 523-34.
36. Peeker R., Abramsson L. and Marklund S. L. Superoxide dismutase isoenzymes in human seminal plasma and spermatozoa. Mol Hum Reprod. 1997, 3, 1061-6.
37. Wolski J. K. Rola mikroelementów i witamin w niepłodności męskiej. Przegl Urol. 2011, 4,
38. Park S., Park N. Y., Valacchi G., [et al.] Calorie restriction with a high-fat diet effectively attenuated inflammatory response and oxidative stress-related markers in obese tissues of the high diet fed rats. Mediators Inflamm. 2012, 2012, 984643.
39. Hogarth C. A. and Griswold M. D. The key role of vitamin A in spermatogenesis. J Clin Invest. 2010, 120, 956-62.
40. Kao S. H., Chao H. T., Chen H. W., [et al.] Increase of oxidative stress in human sperm with lower motility. Fertil Steril. 2008, 89, 1183-90.
41. de Lamirande E. and Gagnon C. Reactive oxygen species and human spermatozoa. I. Effects on the motility of intact spermatozoa and on sperm axonemes. J Androl. 1992, 13, 368-78.
42. Kessopoulou E., Powers H. J., Sharma K. K., [et al.] A double-blind randomized placebo cross-over controlled trial using the antioxidant vitamin E to treat reactive oxygen species associated male infertility. Fertil Steril. 1995, 64, 825-31.
43. Keskes-Ammar L., Feki-Chakroun N., Rebai T., [et al.] Sperm oxidative stress and the effect of an oral vitamin E and selenium supplement on semen quality in infertile men. Arch Androl. 2003, 49, 83-94.
44. Suleiman S. A., Ali M. E., Zaki Z. M., [et al.] Lipid peroxidation and human sperm motility: protective role of vitamin E. J Androl. 1996, 17, 530-7.
45. Boitani C. and Puglisi R. Selenium, a key element in spermatogenesis and male fertility. Adv Exp Med Biol. 2008, 636, 65-73.
46. Camejo M. I., Abdala L., Vivas-Acevedo G., [et al.] Selenium, copper and zinc in seminal plasma of men with varicocele, relationship with seminal parameters. Biol Trace Elem Res. 2011, 143, 1247-54.
47. Ursini F., Heim S., Kiess M., [et al.] Dual function of the selenoprotein PHGPx during sperm maturation. Science. 1999, 285, 1393-6.
48. Colagar A. H., Marzony E. T. and Chaichi M. J. Zinc levels in seminal plasma are associated with sperm quality in fertile and infertile men. Nutr Res. 2009, 29, 82-8.
49. Xu D. X., Shen H. M., Zhu Q. X., [et al.] The associations among semen quality, oxidative DNA damage in human spermatozoa and concentrations of cadmium, lead and selenium in seminal plasma. Mutat Res. 2003, 534, 155-63.
50. Mankad M., Sathawara N. G., Doshi H., [et al.] Seminal plasma zinc concentration and alpha-glucosidase activity with respect to semen quality. Biol Trace Elem Res. 2006, 110, 97-106.
51. Fraga C. G., Motchnik P. A., Shigenaga M. K., [et al.] Ascorbic acid protects against endogenous oxidative DNA damage in human sperm. Proc Natl Acad Sci U S A. 1991, 88, 11003-6.
52. Dawson E. B., Harris W. A., Teter M. C., [et al.] Effect of ascorbic acid supplementation on the sperm quality of smokers. Fertil Steril. 1992, 58, 1034-9.
53. Baker H. W., Brindle J., Irvine D. S., [et al.] Protective effect of antioxidants on the impairment of sperm motility by activated polymorphonuclear leukocytes. Fertil Steril. 1996, 65, 411-9.
54. Lenzi A., Picardo M., Gandini L., [et al.] Glutathione treatment of dyspermia: effect on the lipoperoxidation process. Hum Reprod. 1994, 9, 2044-50.
55. Irvine D. S. Glutathione as a treatment for male infertility. Rev Reprod. 1996, 1, 6-12.
56. Oeda T., Henkel R., Ohmori H., [et al.] Scavenging effect of N-acetyl-L-cysteine against reactive oxygen species in human semen: a possible therapeutic modality for male factor infertility? Andrologia. 1997, 29, 125-31.
57. Etensel B., Ozkisacik S., Ozkara E., [et al.] Dexpanthenol attenuates lipid peroxidation and testicular damage at experimental ischemia and reperfusion injury. Pediatr Surg Int. 2007, 23, 177-81.
58. Kapranos N., Petrakou E., Anastasiadou C., [et al.] Detection of herpes simplex virus, cytomegalovirus, and Epstein-Barr virus in the semen of men attending an infertility clinic. Fertil Steril. 2003, 79 Suppl 3, 1566-70.
59. Veznik Z., Pospisil L., Svecova D., [et al.] Chlamydiae in the ejaculate: their influence on the quality and morphology of sperm. Acta Obstet Gynecol Scand. 2004, 83, 656-60.
60. Gdoura R., Kchaou W., Znazen A., [et al.] Screening for bacterial pathogens in semen samples from infertile men with and without leukocytospermia. Andrologia. 2008, 40, 209-18.
61. Zitzmann M. The role of the CAG repeat androgen receptor polymorphism in andrology. Front Horm Res. 2009, 37, 52-61.
62. Safarinejad M. R., Shafiei N. and Safarinejad S. Association of polymorphisms in the estrogen receptors alpha, and beta (ESR1, ESR2) with the occurrence of male infertility and semen parameters. J Steroid Biochem Mol Biol. 2010, 122, 193-203.
63. Casarini L., Pignatti E. and Simoni M. Effects of polymorphisms in gonadotropin and gonadotropin receptor genes on reproductive function. Rev Endocr Metab Disord. 2011, 12, 303-21.
64. Carlsen E., Swan S. H., Petersen J. H., [et al.] Longitudinal changes in semen parameters in young Danish men from the Copenhagen area. Hum Reprod. 2005, 20, 942-9.
65. Skakkebaek N. E., Jorgensen N., Main K. M., [et al.] Is human fecundity declining? Int J Androl. 2006, 29, 2-11.
66. Dyrektywa Komisji Europejskiej 2008/100/WE z dnia 28 października 2008 r. Zmieniająca dyrektywę Rady 90/496/EWG w sprawie oznaczania wartości odżywczej środków
spożywczych w odniesieniu do zalecanego dziennego spożycia, współczynników przeliczeniowych energii oraz definicji. Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej. 2008,


Komentarze (0)

Tags: , ,

Czynniki mające negatywny wpływ na jakość nasienia – podsumowanie

Opublikowany w 14 stycznia 2012 przez eliza

W wielu przypadkach badanie nasienia i jego wynik stawia pacjentów przed diagnozą pogorszonej jakości nasienia. Oczywiste jest w takiej sytuacji zadawanie sobie pytań: dlaczego moje nasienie jest takie słabe? Co mogę zrobić aby jakość nasienia poprawić? Co może powodować niską jakość nasienia? Czy są w moim otoczeniu jakieś czynniki, które mają negatywny wpływ na nasienie? Oczywiście każdy przypadek różni się od innych, ale wielość czynników które należy brać pod uwagę jest dość znacząca. Wpływ niektórych jest mniej znamienny, niż innych i różny zależnie od predyspozycji pacjenta. Niektóre czynniki np. chemioterapia, niektóre choroby, urazy mechaniczne powodują trwałe, a inne czasowe pogorszenie wyników badania nasienia. Na niektóre z nich mamy samemu wpływ, część jest od nas zupełnie niezależna. W poniższym artykule przedstawiamy kilkanaście czynników, które zgodnie z obecną wiedzą mogą przyczyniać się w mniej lub bardziej znaczący sposób do pogarszania jakości nasienia. Wpływ tych czynników ma znaczenie raczej statystyczne – nie oznacza, że u każdego mężczyzny narażonego na choćby jeden z nich zaobserwujemy pogorszoną jakość nasienia, jednak w dużych grupach taka tendencja jest widoczna.

 

WIEK

Choć prawdą jest, że u mężczyzn produkcja plemników jest podtrzymywana przez całe życie, to jednak może się ona osłabiać wraz z wiekiem, przyczyniając się do pogarszania parametrów nasienia  i osłabienia potencjału płodności. Nie oznacza to, że w pewnym wieku mężczyzna nie może mieć już dzieci (jak to ma miejsce u kobiet), ale jego szanse na to mogą się zmniejszać wraz z pogarszaniem jakości nasienia. Pogorszenie to wynika z naturalnych procesów zachodzących  wraz z wiekiem w organizmie, a dodatkowo przyczyniać się do niego mogą też różne choroby. Pogorszenie jakości nasienia wraz z wiekiem może zachodzić z różnym natężeniem u poszczególnych mężczyzny – u niektórych może być ono znaczące, u innych prawie niezauważalne, jednak statystycznie rzecz biorąc wiek jest istotnym czynnikiem wpływającym na jakość nasienia i co gorsza jest on czynnikiem zupełnie od pacjenta niezależnym.

 

OTYŁOŚĆ, NADWAGA, NIEDOWAGA

Okazuje się, że zarówno zbyt wysoka jak i zbyt niska waga ciała może niekorzystnie odbijać się na jakości nasienia. Badania dowodzą, że nadwaga i otyłość (podwyższony wskaźnik BMI) negatywnie wpływają na jakość chromatyny plemnikowej, liczebność plemników o prawidłowej budowie i ruchliwości1, liczebność plemników (zarówno koncentrację jak i całkowitą liczbę na ejakulat)2 , oraz na ich funkcjonalność (zdolność wiązania się z kwasem hialuronowym, jednym ze składników otoczki komórki jajowej)3. Także niedowaga jest związana z obniżeniem koncentracji i liczebności plemników. Zobacz także: Otyłość i nadwaga negatywnie wpływa na liczbę prawidłowych plemników i jakość chromatyny plemnikowej oraz Nadwaga i niedowaga wśród młodych mężczyzn ma negatywny wpływ na jakość nasienia, w szczególności na liczebność plemników

 

WYSOKA TEMPERATURA

Dotyczy to zarówno temperatury pochodzącej ze środowiska zewnętrznego jak i z samego organizmu np. spowodowanej chorobami, którym towarzyszy wysoka gorączka, czy zaburzenia przepływu krwi (np. żylaki powrózka nasiennego). Jądra nie przypadkowo umieszczone są w mosznie, czyli nieco „na zewnątrz” organizmu. Ma to za zadanie zapewnić, że ich temperatura jest nieco (1-2°C) niższa niż temperatura wewnątrz ciała. Jest to istotne ponieważ tylko w takiej, nieco obniżonej temperaturze produkcja plemników zachodzi w prawidłowy sposób. Dlatego też wszelkie zjawiska, które powodują podniesienie temperatury jąder wpływają negatywnie na jakość nasienia, przez zaburzanie produkcji plemników. Nawet krótkotrwałe wzrosty temperatury ciała, mające miejsce kilka tygodni przed badaniem nasienia mogą spowodować liczne nieprawidłowości w jego jakości. Wiadomo, że „podgrzewanie” jąder może prowadzić do ciężkiej oligozoospermii (znacznego obniżenia liczby plemników) lub nawet azoospermii (braku plemników). Proces ten jest na szczęście odwracalny i po ustaniu czynnika temperaturowego prawidłowa produkcja plemników powraca. Stąd też wynikają próby zastosowania „podgrzewania jąder” jako sposobu na antykoncepcję dla mężczyzn4. Z kolei chłodzenie jąder za pomocą specjalnych systemów u pacjentów z pogorszoną jakością nasienia (oligoasthenoteratozoospermią) powodowało zwiększenie ilości plemników, a także polepszenie ich jakości5. Wiadomo np. że choroby którym towarzyszy wysoka gorączka (np. grypa) powodują spadek jakości nasienia w kilka tygodni po chorobie6, 7. Innymi czynnikami podnoszącymi temperaturę jąder mogą być np. częste gorące kąpiele, częste wizyty w saunie, noszenie nieprzewianej bielizny, siedzący tryb pracy. Dlatego pacjenci z obniżonymi parametrami nasienia starający się o dziecko powinni ich bezwzględnie unikać lub je minimalizować. Zobacz także: Wysoka temperatura jąder – powszechnie znany wróg płodności mężczyzn, Wysoka gorączka, a jakość chromatyny plemnikowej, Wysoka gorączka, a jakość nasienia (ruchliwość i liczebność plemników oraz chromatyna plemnikowa).

 

SUBSTANCJE TOKSYCZNE I ZANIECZYSZCZENIA ZNAJDUJĄCE SIĘ W ŚRODOWISKU  

Dotyczy to bardzo szerokiej grupy związków i substancji chemicznych, w tym metali ciężkich, związków organicznych zawierających chlor, pestycydów. Choć mechanizm negatywnego działania tych związków na produkcję plemników może być różny to narażenie na duże ich dawki lub przedłużające się działanie może powodować taki negatywny skutek.

 

STRES

Choć może wydawać się, że pomiar poziomu stresu i jego wpływu na zdrowie, w tym jakość nasienia jest trudny do oceny to jednak istnieją badania i doniesienia o tym, że stres może przyczyniać się do obniżenia jakości nasienia, głownie liczebności i koncentracji (zagęszczenia) plemników, a także ich morfologii 8, 9. Naukowcy obserwujący obniżenie jakości nasienia w wymienionych badaniach brali pod uwagę różne rodzaje stresu m.in. tzw. stres socjoekonomiczny (utrata pracy, złe relacje w rodzinie, utrata bliskiej osoby), ale także np. stres studentów powodowany egzaminami na uczelni. Zobacz także: Czy stres o podłożu psychospołecznym może mieć wpływ na jakość nasienia u płodnych mężczyzn?

 

LEKI (np. chemioterapeutyki i niektóre antybiotyki)

Niestety niektóre leki działają toksycznie na proces produkcji plemników, nieodwracalnie go uszkadzając. Dotyczy to między innymi leków stosowanych przy leczeniu nowotworów za pomocą chemioterapii. Leki te nieodwracalnie niszczą komórki, z których powstają plemniki . Świadomość tego faktu jest ważna zarówno wśród pacjentów jak i wśród lekarzy, którzy powinni poinformować pacjenta o konsekwencjach niezbędnego leczenia dla jego przyszłej płodności. Na szczęście obecnie istnieją możliwości zdeponowania nasienia w specjalnych bankach zanim pacjent rozpocznie chemioterapię. Nasienie może być tam przechowywane do czasu kiedy mężczyzna zdecyduje się na posiadanie potomstwa. Jednak problemem jest to, że nie wszyscy pacjenci są właściwie informowani w tej materii, nie wszyscy mają świadomość utraty płodności i często nie wiedzą o możliwości przechowania nasienia – zwykle kiedy się o tym dowiadują to jest już za późno.

 

CHOROBY

Są one bardzo częstą przyczyną niepłodności czy pogorszonej jakości nasienia, choć czasem zdarza się, że nie są z niepłodnością bezpośrednio kojarzone. Niektóre choroby pociągają za sobą całkowitą bezpłodności, inne jedynie obniżają szanse na posiadanie potomstwa. Ogólnie mówiąc, ta grupa czynników jest wyjątkowo szeroka: można tu wymienić zarówno choroby genetyczne (zespół Klinefeltera), zaburzenia rozwojowe (wnętrostwo), zaburzenia hormonalne i choroby układowe, nowotwory, zakażenia (w tym w układzie rozrodczym), a także wszelkie choroby którym towarzyszy gorączka.

 

ZABURZENIA GENETYCZNE

Zarówno drobne jak i znaczące mutacje mogą powodować zaburzenia płodności lub całkowitą niepłodność chociaż czasem nie towarzyszą im inne widoczne zmiany w fenotypie (wyglądzie i stanie zdrowia potencjalnego rodzica). Częstą przyczyną niepłodności są aneuploidie chromosomów płciowych,  z których najczęstszą jest zespół Klinefeltera, czyli występowanie kariotyu 47XXY. Drobniejsze mutacje upośledzające spermatogenezę dotyczą genów AZF (znajdujących się na chromosomie Y), genu SRY czy genu CRTF – charakterystycznej przy nosicielstwie mukowiscydozy (występujące także u osób, które nie mają objawów tej choroby).

 

INFEKCJE I STANY ZAPALNE W UKŁADZIE ROZRODCZYM

Wśród nich wyróżniamy m.in. zakażenia pierwotniakami, drożdżami i bakteriami w tym chlamydiami i mykoplazmami. Zakażenia takie poza innymi dolegliwościami mogą przyczyniać się do niepłodności nawet jeśli (co ma miejsce w licznych przypadkach) wyniki ogólnego badania nasienia są prawidłowe, pomimo współistniejącego zakażenia. W takich sytuacjach leczenie powinno objąć oboje partnerów, ponieważ leczenie tylko jednej ze stron może spowodować ponowne zakażenie od nieleczonego partnera. Zobacz także:

 

PALENIE TYTONIU

Negatywny wpływ palenia papierosów na różne parametry nasienia w tym na liczebność plemników, jakość chromatyny plemnikowej, czy morfologię plemników jest wykazywany przez liczne badania naukowe 3, 10, 11. Generalnie, badania te pokazują, że szczególnie negatywny wpływ ujawnia się u mężczyzn palących znaczące ilości np. paczkę dziennie lub więcej. Prawdopodobną przyczyną negatywnego wpływu palenia papierosów na plemniki jest nasilony stres oksydacyjny oraz niewystarczające aktywność enzymów antyoksydacyjnych w plazmie nasienia. Zobacz także: Palenie papierosów a chromatyna plemnikowa i jakość nasienia i Czy palenie papierosów jest czynnikiem ryzyka dla obniżonej jakości nasienia?

 

ALKOHOL  

To czy alkohol może mieć wpływ na jakość nasienia jest przedmiotem szerokiej debaty. Z pewnością nadmierne i częste spożycie alkoholu, może przyczyniać się do uszkodzenia czynności plemnikotwórczej nie bezpośrednio, a pośrednio np. przez zaburzanie czynności innych organów w tym wątroby. Z drugiej strony dochodzą także głosy, że spożycie niewielkiej ilości alkoholu dziennie ma wręcz pozytywny wpływ na jakość nasienia. Reasumując można przyjąć, że alkohol spożywany w rozsądnych ilościach nie ma negatywnego wpływu na płodność.

 

STEROIDY PŁCIOWE

Steroidy płciowe bywają stosowane jako anaboliki, co jest niestety dość częstym zjawiskiem wśród bywalców siłowni, chcących dodatkowo zwiększyć swoją masę mięśniową i poprawić sylwetkę. Stosowanie tych środków powoduje zaburzenia hormonalne prowadzące do zmniejszenia wielkości jąder i zaburzanie procesu produkcji plemników co z kolei przyczynia się do czasowego lub trwałego zatrzymania lub osłabienia tego procesu, a przez to do znaczącego spadku liczby plemników w nasieniu (azoospermii lub oligozoospermii) i niepłodności12-14. Mechanizm w jaki podawanie anabolików (głównie chodzi tu o testosteron) hamuje spermatogenezę jest taki sam jaki wykorzystuje się przy opracowywaniu antykoncepcji hormonalnej u mężczyzn. Zwiększone stężenie testosteronu we krwi, powoduje hamowanie wydzielanie gonadotropin (LH i FSH) z przysadki mózgowej, a przez to także produkcję testosteronu przez jądro. Z kolei brak testosteronu jądrowego powoduje zaburzania produkcji plemników, pomimo, że ilość testosteronu krążącego w krwiobiegu jest wyższa niż normalnie. Zobacz także: Anaboliki, steroidy płciowe i ich wpływ na płodność mężczyzn i jakość nasienia

 

DIETA

Dla jakości nasienia istotna jest zawartość niektórych witamin (m.in. witaminy C i witamin z grupy B) oraz mikroelementów (np. cynku), a także antoksydantów (w tym witaminy C, błonnika, kwasu foliowego). Składniki te można dostarczyć dzięki stosowaniu „codziennej” dobrze skomponowanej diety lub też stosując dodatkowo specjalne suplementy diety. Zobacz także: Dieta, a niepłodność męska – czy to co jemy ma wpływ na nasze szanse na potomstwo?

 

URAZY MECHANICZNE (w tym uszkodzenia powstałe na skutek interwencji chirurgicznych)

Wśród tych urazów można wyróżnić takie, które negatywnie wpływają na sam proces produkcji plemników (np. przerwanie bariery krew – jądro), ale też dotyczące przerwania ciągłości dróg wyprowadzających nasienie np. przewodów najądrzy lub nasieniowodów, bez uszkodzenia czynności plemnikotwórczej samego jądra. W innych przypadkach może dojść także do urazów pęcherzyków nasiennych produkujących wydzielinę wchodzącą w skład płynu nasiennego, co przyczynia się do niewłaściwego składu płynu nasiennego.

 

PROMIENIOWANIE JONIZUJĄCE (w tym promieniowanie rentgenowskie)

Oczywiście nie każdy ze wspomnianych czynników ma jednakowy wpływ na produkcję plemników i różna może być wrażliwość poszczególnych mężczyzn na wymienione czynniki. Nie wszystkich z nich można niestety uniknąć, jednak niejednokrotnie można przedsięwziąć pewne kroki dla zapewnienia sobie „płodności” nawet po pojawieniu się czynnika szkodliwego – przykładem może być oddanie nasienia do tzw. krioprezerwacji (zamrożenia) przed rozpoczęciem chemioterapii. Innych czynników szkodliwych można natomiast próbować unikać lub ograniczyć ich wpływ, co jest szczególnie zalecane u pacjentów, których jakość nasienia jest na granicy wartości referencyjnych lub słabsza. Efekty w postaci poprawy parametrów nasienie nie są też widoczne od razu – zwykle trzeba poczekać minimum 2-3 miesiące. Nie u każdego pacjenta należy też oczekiwać cudów. Jeśli przyczyna niskiej jakości nasienia jest inna niż spowodowana przez wymienione czynniki to ich ograniczenie może pomóc tylko nieznacznie.

 

Opracowanie: Eliza Filipiak (dr n. med.)

Bibliografia

1)            Kort HI, Massey JB, Elsner CW, Mitchell-Leef D, Shapiro DB, et al. Impact of body mass index values on sperm quantity and quality. J Androl 2006; 27: 450-2.

2)            Jensen TK, Andersson AM, Jorgensen N, Andersen AG, Carlsen E, et al. Body mass index in relation to semen quality and reproductive hormones among 1,558 Danish men. Fertil Steril 2004; 82: 863-70.

3)            Wegner CC, Clifford AL, Jilbert PM, Henry MA, Gentry WL. Abnormally high body mass index and tobacco use are associated with poor sperm quality as revealed by reduced sperm binding to hyaluronan-coated slides. Fertil Steril 2010; 93: 332-4.

4)            Liu YX. Temperature control of spermatogenesis and prospect of male contraception. Front Biosci (Schol Ed); 2: 730-55.

5)            Jung A, Eberl M, Schill WB. Improvement of semen quality by nocturnal scrotal cooling and moderate behavioural change to reduce genital heat stress in men with oligoasthenoteratozoospermia. Reproduction 2001; 121: 595-603.

6)            Evenson DP, Jost LK, Corzett M, Balhorn R. Characteristics of human sperm chromatin structure following an episode of influenza and high fever: a case study. J Androl 2000; 21: 739-46.

7)            Sergerie M, Mieusset R, Croute F, Daudin M, Bujan L. High risk of temporary alteration of semen parameters after recent acute febrile illness. Fertil Steril 2007; 88: 970 e1-7.

8)            Lampiao F. Variation of semen parameters in healthy medical students due to exam stress. Malawi Med J 2009; 21: 166-7.

9)            Li Y, Lin H, Cao J. Association between socio-psycho-behavioral factors and male semen quality: systematic review and meta-analyses. Fertil Steril 2011; 95: 116-23.

10)          Elshal MF, El-Sayed IH, Elsaied MA, El-Masry SA, Kumosani TA. Sperm head defects and disturbances in spermatozoal chromatin and DNA integrities in idiopathic infertile subjects: association with cigarette smoking. Clin Biochem 2009; 42: 589-94.

11)          Niu ZH, Liu JB, Shi TY, Yuan Y, Shi HJ. [Impact of cigarette smoking on human sperm DNA integrity]. Zhonghua Nan Ke Xue; 16: 300-4.

12)          Gazvani MR, Buckett W, Luckas MJ, Aird IA, Hipkin LJ, et al. Conservative management of azoospermia following steroid abuse. Hum Reprod 1997; 12: 1706-8.

13)          Pundir J, Chui DK, Lipscomb DW. Anabolic steroids and male subfertility. J Obstet Gynaecol 2008; 28: 810-1.

14)          Wollina U, Pabst F, Schonlebe J, Abdel-Naser MB, Konrad H, et al. Side-effects of topical androgenic and anabolic substances and steroids. A short review. Acta Dermatovenerol Alp Panonica Adriat 2007; 16: 117-22.

 

 

Komentarze (1)

<!--:pl-->Morfologiczna ocena plemnika przed ICSI – czyli IMSI-MSOME<!--:-->

Tags: , , , ,

Morfologiczna ocena plemnika przed ICSI – czyli IMSI-MSOME

Opublikowany w 16 stycznia 2012 przez eliza

IMSI-MSOME to technologia optyczno-cyfrowa wykonywana przy użyciu specjalistycznych mikroskopów wysokiej klasy, dzięki której można szczegółowo zaobserwować wiele detali budowy plemnika, zwłaszcza jego główki, a w tym jądra komórkowego i dzięki temu użyć „najlepszego” plemnika do procedury ICSI – docytoplazmatycznego wstrzyknięcia plemnika. Szczegółowe badanie morfologiczne plemników w czasie rzeczywistym, przy powiększeniu optyczno-cyfrowym od 6000 do 12000 razy (MSOME – ang.: Motile sperm organelle morphology examination) daje możliwość wyselekcjonowania najlepszych i najbardziej prawidłowych plemników do wstrzyknięcia do komórki jajowej. Zabieg ten, zwany IMSI, pozwala na uzyskanie większego odsetka implantacji, ciąż klinicznych, a jednocześnie zmniejszenie odsetka wczesnych, samoistnych poronień.

Analiza morfologiczna plemników stanowi ważną cześć działań diagnostycznych niepłodności męskiej. Wiele badań wskazuje na istnienie zależności między nieprawidłową budową plemników a wynikami zabiegu docytoplazmatycznej iniekcji plemników (ICSI). Wydaje się, że odsetek ciąż po zabiegu ICSI zależy od wyglądu plemnika wprowadzonego do komórki jajowej. Badania naukowe dowiodły, że wykorzystanie techniki takiej jak IMSI (ang.: intracytoplasmatic morphology-selected sperm injection) zwiększa skuteczność procedury docytoplazmatycznego wstrzyknięcia plemnika u par, u których wcześniej notowano niepowodzenia [1].

Podkreślany jest także fakt, że to właściwa struktura jądra komórkowego plemnika jest decydująca przy wyborze plemników wstrzykiwanych do komórki jajowej i procedury w których wybrano plemniki z jądrem o prawidłowym wyglądzie prowadziły do zwiększenia odsetka prawidłowych implantacji zarodka, ciąż oraz zmniejszenia odsetka poronień w porównaniu z procedurami, w których wykorzystywano plemniki nieprawidłową strukturą jądra komórkowego [2].

Opisana procedura IMSI-MSOME jest dostępna także w niektórych klinikach leczenia niepłodności w Polsce i jest szczególnie polecana dla par, w których znaczenie ma czynnik męski i u których notowano wcześniejsze niepowodzenia przy zastosowaniu tradycyjnego ICSI.

Gdzie wykonać IMSI-MSOME: link

 

1.             Bartoov, B., et al., Pregnancy rates are higher with intracytoplasmic morphologically selected sperm injection than with conventional intracytoplasmic injection. Fertil Steril, 2003. 80(6): p. 1413-9.

2.             Berkovitz, A., et al., The morphological normalcy of the sperm nucleus and pregnancy rate of intracytoplasmic injection with morphologically selected sperm. Hum Reprod, 2005. 20(1): p. 185-90.

 

 

Komentarze (1)

<!--:pl-->Czynniki etiologiczne w stanach zapalnych męskiego układu płciowego<!--:-->

Tags: , ,

Czynniki etiologiczne w stanach zapalnych męskiego układu płciowego

Opublikowany w 30 stycznia 2012 przez eliza

Bakteryjne i wirusowe infekcje układu moczowo – płciowego są istotnym czynnikiem w etiologii niepłodności męskiej i stanowią ok. 6,9-8 % przyczyn zgłaszania się mężczyzn do poradni andrologicznych [1]. Procesy zakaźne mogą prowadzić do zaburzeń spermatogenezy i czynności plemników oraz do niedrożności dróg wyprowadzających nasienie [1, 2]. Do chorób zdiagnozowanych w tym kontekście zalicza się: przewlekłe zapalenie cewki moczowej, różne kategorie zespołu gruczołu krokowego, zapalenie najądrza oraz zapalenie jądra. Przewlekłe wirusowe infekcje układu moczowo-płciowego, także współistniejące z zakażeniem ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV), mogą być istotne dla przewlekłego zapalenia i obniżenia potencjału płodności [1]. Schemat mechanizmu, przez który stan zapalny negatywnie wpływa na płodność jest widoczny na Ryc. 1.

Bakteriospermię identyfikuje się, gdy na 1 ml nasienia przypada 103 CFU (colony forming unit – jednostka tworząca kolonię) patogenów układu moczowo – płciowego [1, 3]. Bakteriospermia jest wynikiem procesu zapalnego, a co za tym idzie w wielu przypadkach współistnieje z leukocytospermią [4]. Wśród najbardziej powszechnych gatunków bakterii, które niekorzystnie wpływają na plemniki są takie patogeny jak Escherichia coli, Ureaplasma urealyticum, Mycoplasma hominis i Chlamydia trachomatis. E. coli szybko przylega do ludzkich plemników, w wyniku czego dochodzi do ich aglutynacji. Powoduje to także zmiany w morfologii plemników, co skutkuje m. in. spadkiem ich ruchliwości. Zmiany w budowie obejmują zarówno wady błony komórkowej jak i degradację akrosomu [1].

Typowymi czynnikami etiologicznymi przewlekłego zapalenia cewki moczowej jest zakażenie Chlamydią (Chlamydia trachomatis) lub dwoinką rzeżączki (Neisseria gonorrhoeae), które są przenoszone drogą płciową. Przewlekłe zakażenia cewki moczowej może być przyczyną jej zwężenia oraz prowadzić do zapalenia jądra i najądrza, co z kolei może przyczyniać się do pogorszenia płodności mężczyzn [1].

Do zespołu gruczołu krokowego zaliczamy przewlekłe bakteryjne zapalenie gruczołu krokowego (CBP), przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego/przewlekły zespół bólowy miednicy (CP/CPPS) oraz bezobjawowe przewlekłe zapalenie gruczołu krokowego. Głównymi czynnikami etiologicznymi przewlekłego bakteryjnego zapalenia gruczołu krokowego są bakterie gram-ujemne, zwłaszcza E. coli. W przebiegu zapalenia dochodzi do zakłócenia fizjologicznej mikroflory nasienia oraz zmian w obrębie jego parametrów, a w szczególności do  leukocytospermii. Udowodniono, że bezobjawowe zapalenie gruczołu krokowego może być przyczyną niepłodności mężczyzn, co jest spowodowane uszkodzeniem plemników podczas wytrysku na skutek stresu oksydacyjnego generowanego w wydzielinie gruczołu krokowego [1].

Czynnikiem etiologicznym ostrego zapalenia najądrzy oraz jądra u pacjentów powyżej 35 roku życia są patogeny jelitowe, natomiast u osób poniżej 35 roku życia patogeny przenoszone drogą płciową, takie jak Ch. trachomatis czy N. gonorrhoeae. Ostre zapalenie najądrzy może doprowadzić do zaburzenia spermatogenezy i zmniejszenia liczby komórek płciowych [1].

W przeciwieństwie do ostrego zapalenia jąder i najądrzy wywołanych przez bakterie, przewlekłe zapalenie jądra jest związane z infekcją układową najczęściej pochodzenia wirusowego [1]. Z zapaleniem jądra mogą być związane infekcje wirusowe [1, 5] wywołane przez wirusa świnki, wirusy typu Coxsackie, wirusa Epsteina-Barr’a, a także ludzkiego wirusa niedoboru odporności HIV. W odniesieniu do zakażenia wirusem HIV, wraz z postępem choroby zauważalny jest szkodliwy wpływ na przynajmniej jeden z parametrów nasienia, co jest istotnie skorelowane ze wzrostem liczby limfocytów CD4+ we krwi. W zaawansowanym stadium choroby widoczne są: zwiększenie odsetka plemników z nadmiarem resztkowej cytoplazmy, wzrost ilości niedojrzałych komórek rozrodczych, leukocytospermia oraz w końcu zanik jąder u osób z AIDS [1].

Potencjał płodności mężczyzn podczas stanu zapalnego ocenia się za pomocą badań parametrów nasienia, analiz immunologicznych i zmian poziomu hormonów. Badanie wykonuje się podczas ostrego stanu zapalnego i po antybiotykoterapii [1]. Interpretacja wyników badań mikrobiologicznych jest skomplikowana ze względu na obecność fizjologicznej mikroflory układu rozrodczego [4]. Fizjologiczna mikroflora występuje w cewce moczowej i na skórze zewnętrznych organów płciowych. Górny odcinek układu rozrodczego oraz gruczoł krokowy powinny być fizjologicznie sterylne. W celu zmniejszenia możliwości zanieczyszczenia próbki mikroorganizmami pochodzącymi ze skóry i cewki moczowej należy przed oddaniem nasienia oddać mocz i dokładnie umyć skórę, co  zwiększa pewność, że zidentyfikowane mikroorganizmy pochodzą z górnego odcinka układu rozrodczego [4].   

Innym problemem związanym z wykrywaniem mikroorganizmów jest złożoność, czułość i kosztowność metod diagnostycznych. Częstym problemem są np. bakterie beztlenowe, których możliwości wykrycia są w rutynowej diagnostyce bardzo ograniczone. Z tego względu, chociaż leukocytospermia jest związana z   zapaleniem w układzie rozrodczym, to w 50-80% próbki z nasieniem o   podwyższonej liczbie leukocytów są pod względem mikrobiologicznym negatywne, jeśli używano rutynowych metod [4].

 

Rycina 1. Mechanizm wpływu zapalenia na niepłodność mężczyzn (Modyfikacja na podstawie literatury [6]): AFC – komórki wytwarzające przeciwciała; IL – interleukina; PMN – wielojądrzaste granulocyty; HGF – czynnik wzrostu hepatocytów; ROS – reaktywne formy tlenu; PUFA – wielonienasycone kwasy tłuszczowe.

 

Opracowanie: Marcelina Kwaśniak (mgr analityki medycznej)

Na podstawie:

1. Rusz, A., et al., Influence of urogenital infections and inflammation on semen quality and male fertility. World Journal of Urology, 2012. 30(1): p. 23-30.
2. Kaleli, S., et al., Does leukocytospermia associate with poor semen parameters and sperm functions in male infertility? The role of different seminal leukocyte concentrations. European Journal of Obstetrics, Gynecology and Reproductive Biology, 2000. 89(2): p. 185-91.
3. WHO, WHO laboratory manual for the Examination and processing of human semen. 2010: World Health Organization.
4. Punab, M., et al., The limit of leucocytospermia from the microbiological viewpoint. Andrologia, 2003. 35(5): p. 271–278.
5. Lemkecher, T., et al., Leucocytospermia, oxidative stress and male fertility: facts and hypotheses. Gynécologie Obstétrique & Fertilité 2005. 33: p. 2-10.
6. Comhaire, F.H., et al., Mechanisms and effects of male genital tract infection on sperm quality and fertilizing potential: the andrologist’s viewpoint. Human Reproduction Update, 1999. 5(5): p. 393-8.

 

Komentarze (0)

Tags: , , , ,

Czym jest kryptozoospermia?

Opublikowany w 15 stycznia 2012 przez eliza

Kryptozoospermia to termin oznaczający bardzo niewielką liczbę plemników (zwykle znacznie mniej niż 0,1 miliona na mililitr) w nasieniu (ejakulacie). Czasem może on wręcz oznaczać, że w nasieniu można znaleźć jedynie kilka sztuk plemników. Kryptozoospermia jest stanem pośrednim pomiędzy azoospermią (całkowitym brakiem plemników), a oligozoospermią (obniżoną liczba plemników). Kryptozoospermia jest diagnozowana na podstawie ogólnego badania nasienia jeśli w preparacie bezpośrednim z nasienia nie znajduje się plemników, natomiast są one możliwe do zaobserwowania po zagęszczeniu nasienia przez wirowanie – w takich przypadkach po odwirowaniu nasienia analizuje się uzyskany osad.

Odróżnienie azoospermii od kryptozoospermii nastręcza trudności gdyż wymaga dodatkowych procedur przy badaniu nasienia (odwirowania próbki oraz szczegółowego i czasochłonnego analizowania osadu pod mikroskopem, w poszukiwaniu czasem naprawdę nielicznych plemników). Choć możliwości naturalnego zapłodnienia zarówno w przypadku azoospermii jaki i kryptozoospermii są praktycznie takie same (czyli nie jest to możliwe i pacjent jest uznawany za osobę bezpłodną) to jednak rozróżnienia obu stanów ma znaczenie dla oceny przydatności nasienia do technik wspomaganego rozrodu. Nawet pojedyncze plemniki znajdowane w nasieniu pacjentów z kryptozoospermią mogą być użyte w procedurze ICSI podczas gdy uzyskanie plemników od mężczyzn z azoospermią wymaga dodatkowych procedur takich jako pobranie plemników z jądra (TESE) lub z najądrza (MESA), co wiąże się także z dodatkowym stresem, zabiegami i kosztami.
Ważne przy kryptozospermii jest określenie czy obserwowane plemniki są ruchliwe czy też nie, ponieważ pozwala to na lepsze oszacowanie szans powodzenia przy ewentualnym zastosowaniu technik wspomaganego rozrodu takich jaki ICSI.

Oczywiście diagnostyka pacjentów z kryptozoospermią pod kątem chorób genetycznych, nowotworowych czy innych nieprawidłowości powinna być taka sama jak pacjentów z oligozoospermią, gdyż często przyczyny obu stanów są takie same.

 

Komentarze (0)

Tags: , , ,

Wizyta u lekarza androloga

Opublikowany w 18 września 2011 przez blimusiek

Pespektywa wizyty u lekarza androloga może budzić u pacjentów niepewność i obawy, dlatego warto wcześniej wiedzieć, czego należy się w trakcie takiej wizyty spodziewać. Poniżej przedstawiamy, jak powinna wyglądać pierwsza wizyta u androloga lub lekarza zajmującego się problematyką andrologiczną. Jej przebieg będzie zależny od problemu zgłaszanego przez pacjenta, jednak większość wymienionych elementów jest od tego niezależna. Dalej podejmowana diagnostyka i leczenie będzie zależne od wyników badania podmiotowego (wywiadu) i przedmiotowego (badania pacjenta).

Wywiad powinien uwzględniać:

  • aktualne dolegliwości ze strony układu płciowego, ale także innych układów,
  • jakość współżycia płciowego,
  • obecność spontanicznych wzwodów prącia w czasie snu,
  • nasilenie popędu płciowego,
  • tryb życia (obciążenie pracą, stresem, długość i jakość snu), rodzaj wykonywanej pracy,
  • narażenie na niekorzystne czynniki środowiskowe, substancje toksyczne,
  • przebyte i aktualne choroby i urazy centralnego układu nerwowego,
  • przebyte i aktualne choroby i urazy narządów układu moczowo-płciowego,
  • ciężkie choroby ogólnoustrojowe,
  • stosowane leki i używki (alkohol, papierosy, narkotyki),
  • dane dotyczące przebiegu ciąży u matki i leków stosowanych w tym czasie,
  • dane dotyczące przebiegu dojrzewania płciowego,
  • wywiad rodzinny w celu wykluczenia zaburzeń genetycznych.

Badanie przedmiotowe powinno uwzględniać:

  •  badanie internistyczne, w którym ocenia się:
    • sylwetkę ciała, rozkład tkanki tłuszczowej, rozwój masy mięśniowej,
    • stan gruczołów piersiowych,
    • stopień rozwoju płciowego (owłosienie łonowe i pachowe, owłosienie na twarzy, wielkość narządów płciowych, mutacja głosu),
    • stan zewnętrznych narządów płciowych,
    • konsystencję, ruchomość, równość powierzchni, bolesność jąder z oceną objętości jąder,
    • obecność węchu.
  • elementy badania urologicznego – ocena gruczołów płciowych dodatkowych,
  • elementy badania neurologicznego – badanie pola widzenia

W konsekwencji wyżej opisanej wizyty, w zależności od zgłaszanego przez pacjenta problemu i podejrzeń lekarza może zlecić pacjentowi następujące badania uzupełniające:

  1. Badanie nasienia
  2. Badania hormonalne (w tym testy czynnościowe)
  3. Biopsja jąder i badanie histopatologiczne
  4. Badania genetyczne (np.badanie kariotypu)
  5. Inne (morfologia krwi i wskaźniki biochemiczne czynności wątroby i nerek, badanie ogólne moczu, lipidogram, USG jąder, badania immunologiczne na przeciwciałą przeciwplemnikowe w krwi i w nasieniu, obecność chorób zakaźnych przenoszonych drogą płciową).

Komentarze (0)

Tags: , ,

Banki nasienia

Opublikowany w 18 września 2011 przez blimusiek

Banki nasienia mogą służyć następującym celom:

  • przechowywanie nasienia pacjentów, którzy poddają się leczeniu onkologicznemu (chemioterapia niszczy proces produkcji plemników, zwany spermatogenezą), na wypadek spowodowanej takim leczeniem bezpłodności;
  • przechowywanie nasienia pacjentów poddających się zabiegom chirurgicznym w obrębie układu rozrodczego, na wypadek spowodowanej tym zabiegiem bezpłodności;
  • przechowywanie nasienia partnera, którego partnerka jest poddawana procedurze stymulacji owulacji (dla potrzeb zapłodnienia in vitro lub sztucznej inseminacji), jeśli istnieje ryzyko, że pacjent nie będzie mógł oddać nasienia w chwili, gdy będzie ono potrzebne do zapłodnienia (niezdolność z powodu presji psychicznej, wyjazd itp.);
  • wykorzystanie nasienia dawcy w celu zastąpienia nasienia partnera będącego nosicielem chorób genetycznych, które mogą zagrażać zdrowiu dziecka;
  • wykorzystanie nasienia dawcy w celu zastąpienia nasienia partnera, który jest bezpłodny (brak plemników, martwe plemniki);
  • wykorzystanie nasienia dawcy przez samotne kobiety, które chcą mieć dzieci (nie wszystkie banki udostępniają w takich sytuacjach nasienie).

Komentarze (1)

<!--:pl-->Program dawstwa nasienia<!--:-->

Tags: , , ,

Program dawstwa nasienia

Opublikowany w 17 września 2011 przez blimusiek

Program dawstwa nasienia zakłada użycie nasienia anonimowego dawcy, w celu zapłodnienia kobiety, której partner jest niepłodny (brak plemników w nasieniu, martwe plemniki) lub istnieje bardzo duże ryzyko przeniesienia wady genetycznej na potomstwo. W niektórych klinikach z nasienia dawcy mogą także skorzystać kobiety samotne; w innych takie zabiegi udzielane są tylko parom (ale niekoniecznie małżeństwom).

Techniki stosowane w rozrodzie wspomaganym stają się coraz doskonalsze i dzięki temu pacjenci, którzy wcześniej nie mieli żadnych szans na własne biologiczne potomstwo, teraz mogą je mieć. Dlatego z jednej strony wydaje się, że nasienie od anonimowych dawców będzie w przyszłości mniej potrzebne. Z drugiej jednak strony mówi się o rosnących problemach z płodnością, czy pogarszającej się jakości nasienia w populacji męskiej co powoduje, że więcej par poszukuje pomocy w klinikach. Rośnie także wiedza na temat chorób genetycznych i ich nosicielstwa, a także możliwość ich wykrywania, co w przypadkach pozytywnych wyników może skłaniać do zastąpienia nasienia potencjalnego ojca nasieniem dawcy. Dla wielu banków nasienia ważne jest też, aby mieć szeroki przekrój fenotypu dawców, pozwalający na wybór dawcy o wyglądzie najbardziej podobnym do ojca. Szczególnie poszukiwani są dawcy np. z rzadkimi grupami krwi.  Z tych wszystkich względów dawcy do programu dawstwa nasienia są stale poszukiwani  zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Dawcy nasienia są w Polsce anonimowi, a partner kobiety otrzymującej nasienie od dawcy jest z punktu formalnego ojcem narodzonego dziecka. Dawców dobiera się m.in. pod kątem grupy krwi, tak aby była ona zgodna z grupą partnera/formalnego ojca dziecka. W częstych przypadkach jest też możliwe dokonanie bardziej szczegółowego wyboru dawcy – pod kątem wzrostu, wagi, budowy ciała, koloru włosów, koloru oczu itp. cech fenotypowych. Niestety w naszym kraju brakuje ustawodawstwa dotyczącego dawstwa i biorstwa gamet (w tym nasienia i komórek jajowych) oraz zarodków – z tego względu przedstawione zasady są raczej przyjętą dobrą praktyką niż obowiązkiem. Pewnych problemów w naszym kraju nastręcza także kontrola liczby potomstwa uzyskanego z materiału oddanego przez jednego dawcę – ponieważ nie ma ustanowionych prawnie wytycznych jest to raczej kwestia zdrowego rozsądku niż przepisów.

Dawcy nasienia powinni być przebadani przede wszystkim pod kątem nosicielstwa chorób genetycznych oraz chorób zakaźnych. Zależnie od kliniki/banku nasienia przeprowadza się różny zakres badań genetycznych:
– kariotyp,
– mutacja CFTR (nosicielstwo mukowiscydozy),
– mutacja AZF (mikrodelecja chromosomu Y),
– mutacje powodujące talasemię,
– mutacja powodująca chorobę Tay Sachs,

i badań wykluczających choroby zakaźne:
– HIV,
– HBS (wirusowe zapalenie wątroby typu B),
– HCV (wirusowe zapalenie wątroby typu C),
– kiła (Treponema pallidum),
– chlamydia (Chlamydia trachomatis),
– rzeżączka (Neisseria gonorrhoeae).

Jest to konieczne aby nasienie dawców nie zagrażało zdrowiu poczętego dziecka, ani zapłodnionej kobiety.

Rutynowo oznaczana jest też grupa krwi gdyż jest to podstawowy parametr przy doborze dawcy. Ze względu na konieczność zamrażania (krioprezerwacji) nasienia, często przed zakwalifikowaniem pacjenta do programu przeprowadza się też testy sprawdzające, czy parametry nasienia po odmrożeniu są nadal prawidłowe.

Plemniki nie powinny być używane do zapłodnienia od razu po oddaniu przez dawcę. Ze względów bezpieczeństwa zdrowotnego i unikania zakażeń powinny być one zamrażane na okres 6 miesięcy i jeśli po tym okresie wyniki dotyczące chorób zakaźnych u danego dawcy ponownie wyjdą negatywnie, wtedy nasienie to może być użyte do technik wspomaganego rozrodu.

Dodatkowe informacje można znaleźć na: Dawstwo Gamet i Zarodków w Polsce – akcji przeprowadzanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”.

Komentarze (1)

Tags: , , , ,

Antykoncepcja hormonalna dla mężczyzn

Opublikowany w 19 września 2011 przez blimusiek


Po co antykoncepcja dla mężczyzn?

Chociaż nadmierny rozród nie stanowi problemu w krajach rozwiniętych, to jednak w wielu rozwijających się częściach świata przeludnienie jest istotnym zagrożeniem. Tak więc, potrzeba kontroli rozrodu nie tylko w skali jednostki, ale także w skali globalnej, staje się bardzo istotną światową kwestią. Poza takimi zabiegami jak ograniczanie wielkości rodzin przez prawo oraz polepszanie świadomości i wykształcenia kobiet, rozwijanie skutecznych metod antykoncepcyjnych wydaje się nieodzowne.

Obecnie jedynymi zatwierdzonymi do użycia metodami antykoncepcyjnymi dla mężczyzn są prezerwatywy oraz zabieg podwiązania nasieniowodów (wazektomia), którego wykonywanie w Polsce jest prawnie zabronione. Obie z tych metod mają znaczące wady: użycie prezerwatywy bywa kłopotliwe i nieskuteczne (pęknięcia, wylanie nasienia, konieczność założenia przed stosunkiem), natomiast wazektormia jest w większości przypadków nieodwracalna. Badania dowodzą, że mężczyźni chcieliby mieć większy wpływ na decyzję o poczęciu dziecka i chcieliby mieć możliwość stosowania własnych metod antykoncepcyjnych. Kobiety także chciałyby podzielić się koniecznością antykoncepcji z mężczyznami i, co ważne, ufają swoim partnerom w tym zakresie na tyle, aby przekazać im część odpowiedzialności (Glasier i wsp., 2000; Anderson i Baird, 2002; Heinemann i wsp., 2005; Zhang i wsp., 2006). Poza tym, metody obecnie dostępne dla kobiet nie zawsze mogą być stosowane (np. w okresie poporodowym, ze względu na niektóre schorzenia).

Idealny środek antykoncepcyjny dla mężczyzn powinien mieć następujące cechy: być odwracalny, skuteczny, stosowany niezależnie od stosunku płciowego, niechirurgiczny, nie wpływający na poziom hormonów, w tym testosteronu, oraz na libido, akceptowalny z punktu widzenia kulturowego i nie powodujący skutków ubocznych.

Cała trudność w wytworzeniu męskiej „tabletki antykoncepcyjnej” lub innej hormonalnej metody dla mężczyzn (zastrzyki, implanty) polega na tym, iż trzeba spowodować zahamowanie produkcji milionów plemników, co w porównaniu z zahamowaniem rozwoju jednej komórki jajowej (pęcherzyka jajnikowego) miesięcznie, wydaje się być znacznie trudniejsze. Poza tym istnienie skutecznych i bezpiecznych metod antykoncepcyjnych dla kobiet,  rzekoma niechęć mężczyzn do stosowania hormonalnej antykoncepcji, a także coraz bardziej restrykcyjne i długotrwałe procedury wymagane do wprowadzenia nowego leku na rynek, zahamowały rozwój antykoncepcji dla mężczyzn na długie lata. Niemniej jednak, obecnie w opracowaniu jest kilka substancji, które potencjalnie spełniają wyżej wymienione warunki bezpieczeństwa, skuteczności i akceptowalności. Kilka steroidowych preparatów jest obecnie poddawanych badaniom klinicznym na ludziach, natomiast kilka innych preparatów niesteroidowych jest w fazie testów na zwierzętach, co daje nadzieję na to, że wkrótce będą wdrożone do antykoncepcyji dla mężczyzn.

Na jakiej zasadzie działają potencjalne środki antykoncepcyjne dla mężczyzn?

Podstawowym składnikiem hormonalnych preparatów antykoncepcyjnych dla mężczyzn jest testosteron, znany jako męski hormon płciowy. „Antykoncepcyjny” efekt działania testosteronu zaobserwowano już w latach 30-stych XX wieku, kiedy to u mężczyzn poddawanych suplementacji testosteronem obserwowano hamowanie produkcji plemników. Jak to możliwe, że taki „męski” hormon negatywnie wpływa na płodność? Wynika to z mechanizmu ujemnego sprzężenia zwrotnego regulującego funkcję jądra i produkcję testosteronu. Mechanizm ten jest następujący: gonadoliberyna (GnRH) wydzielana z podwzgórza, powoduje wydzielanie gonadotropin LH i FSH z przysadki mózgowej, a wysokie stężenie LH stymuluje produkcję testosteronu w jądrach. Wzrasta także poziom testosteronu we krwi. FSH współdziała z testosteronem w regulacji produkcji plemników. Wzrost stężenia testosteronu jest sygnałem hamującym wydzielanie gonadotropin (FSH i LH) i GnRH, co z kolei powoduje obniżenie produkcji testosteronu w jądrze (mechanizm ujemnego sprzężenia zwrotnego). Kiedy stężenie testosteronu obniży się, przysadka zaczyna wydzielać większe ilości gonadotropin. Podobnie przy antykoncepcji męskiej wysokie stężenie testosteronu we krwi (po podaniu preparatu antykoncepcyjnego), powoduje hamowanie wydzielania LH i FSH. Niezwykle ważny jest tutaj fakt, że za produkcję plemników odpowiada testosteron produkowany w jądrze, a nie testosteron znajdujący się w krwiobiegu. Zgodnie z tym mechanizmem, zwiększanie poziomu testosteronu krążącego w krwiobiegu (po podaniu preparatu antykoncepcyjnego) powoduje obniżenie poziomu testosteronu wewnątrzjądrowego, który odpowiada za produkcję plemników.

Poza testosteronem, w celu hamowania wydzielania FSH i LH i wywołania efektu antykoncepcyjnego, można także stosować inne substancje np. analogi GnRH lub progestageny. Jednakże utrzymywanie pewnego poziomu testosteronu krążącego we krwi jest istotne w celu utrzymania libido (popędu płciowego) oraz zapewnienia fizjologicznych działań metabolicznych androgenów w różnych narządach (np. w mięśniach i kościach).

Ogólnie rzecz biorąc, najważniejszym elementem antykoncepcji męskiej jest zahamowanie czynności plemnikotwórczej jąder przez zahamowanie wydzielania gonadotropin i obniżanie stężenia wewnątrzjądrowego testosteronu. Warto jednak zauważyć, że w normalnych warunkach stężenie testosteronu wewnątrzjądrowego jest około 100 razy większe niż stężenie testosteronu w krążeniu obwodowym i wynosi 2-2,5 µmola/litr. Hamowanie produkcji testosteronu uzyskiwane przez blokowanie wydzielania gonadotropin (czyli takie jak w potencjalnych preparatach antykoncepcyjnych) doprowadza do obniżenia stężenia testosteronu wewnątrzjądroweg o 98%, jednak pozostałe 2% (czyli około 2 nmoli/litr) wciąż stanowi wartość dwukrotnie wyższą od stężenia testosteronu we krwi. Niestety okazuje się, że nawet tak niskie stężenia testosteronu w jądrach nie powodują całkowitego zahamowania spermatogenezy u każdego pacjenta. Dotychczas nie jest znana wartość, do której trzeba obniżyć stężenie wewnątrzjądrowego testosteronu, aby całkowicie zatrzymać produkcję plemników. Z badań przeprowadzonych na zwierzętach wynika, że być może takie stężenie nie istnieje, choć istnieje liniowa korelacja pomiędzy stężeniem wewnątrzjądrowego testosteronu a produkcją plemników.

Z wyżej opisanych powodów hamowanie produkcji plemników przez potencjalny antykoncepcyjny środek hormonalny dla mężczyzn oparty na testosteronie nie jest celem łatwym do uzyskania u wszystkich mężczyzn.

Obecnie testowane kombinacje leków

W trwających lub przeprowadzonych w ostatnich latach badaniach można wyróżnić 4 grupy preparatów, które mogą stać się niedługo środkami antykoncepcyjnymi dla mężczyzn:

– Sam testosteron – pierwsze badania nad zastosowaniem testosteronu jako środka antykoncepcyjnego dla mężczyzn zostały przeprowadzone przez WHO, a ich wyniki opublikowane były w 1996 roku. Wiele badań wskazuje na skuteczność stosowania samego testosteronu, jednak interesujący jest fakt, że sam testosteron działa znacznie skuteczniej u mężczyzn rasy żółtej niż białej (Gu i wsp., 2003; Gu i wsp., 2009). Przyczyny tej sytuacji nie są znane.

– Testosteron + progestagen – metoda jest obiecująca u pacjentów rasy białej, którzy niewystarczająco dobrze odpowiadają na podawanie samego testosteronu. W tym sposobie antykoncepcji można zmniejszyć dawkę testosteronu, podając dodatkowo progestagen, który ma charakter anty-gonadotropowy i wspiera działanie testosteronu. Wyniki badań z zastosowaniem takiej kombinacji steroidów są także zachęcające (Page i wsp., 2007; Mommers i wsp., 2008; Page i wsp., 2008).

-Testosteron + analog GnRH  – analogi GnRH są potencjalnymi czynnikami anty-gonadotropowymi, mogłyby więc wzmocnić i uzupełnić antykoncepcyjne działanie testosteronu. Niektóre badania wykazały przydatność antagonistów GnRH w antykoncepcji u mężczyzn (Pavlou i wsp., 1991; Herbst i wsp., 2004), jednakże do tej pory nie przeprowadzono badań potwierdzających ich skuteczność na dużej grupie mężczyzn lub w badaniach wieloośrodkowych.

– Inne androgeny – w tej grupie przede wszystkim rozpatruje się tzw. selektywne modulatory receptorów androgenowych (SARM – ang. selective androgen receptor modulator), czyli związki, które działają na te same receptory co testosteron. Niektóre z nich są obiecujące, ponieważ wykazują wyższą aktywność biologiczną niż sam testosteron, co oznacza, że mogłyby być podawane w znacznie niższych dawkach (von Eckardstein i wsp., 2003; Walton i wsp., 2007).

Zahamowanie spermatogenezy – do tego dąży męska antykoncepcja

Obecnie testowane preparaty antykoncepcyjne dla mężczyzn mają na celu obniżenie produkcji plemników (spermatogenezy) do wartości tak niskich, że zapłodnienie partnerki będzie praktycznie niemożliwe. W praktyce trudne jest uzyskanie całkowitego zahamowania produkcji plemników u 100% mężczyzn. Przyjmuje się, że zmniejszenie produkcji  plemników, a tym samym liczebności plemników w nasieniu <1 mln / mililitr jest poziomem „bezpiecznym” – gwarantującym bezpłodność pacjenta. Pomimo iż obecne zalecenia WHO (wprowadzone w 2010 roku) wyznaczają  wartość większa lub równą 15 mln/ml jako wartość prawidłową dla liczebności plemników, to wyniki poniżej tej wartości (rzędu kilku milionów na mililitr) nie oznaczają, że mężczyzna jest niepłodny. W niektórych badaniach z zastosowaniem testosteronu udało się uzyskać azoospermię (brak plemników) lub ciężką oligozoospermię (<1 mln plemników/ml) aż u 96-97% pacjentów (Gu i wsp., 2003; Gu i wsp., 2009), ale ciąże zdarzały się (odpowiednio 0,6% i 0,18%). Innej grupie badaczy udało się spowodować ciężką oligozoospermię (<1 mln plemników/ml) u 89% pacjentów, którym podawano testosteron + progestagen (Mommers i wsp., 2008). Trzeba zaznaczyć, że antykoncepcyjny efekt tych preparatów był odwracalny po zaprzestaniu jego stosowania. Średni czas powrotu liczebności plemników do normy (>=20 mln plemników / ml wg zaleceń WHO z 1999 r.) wyniósł 15 tygodni (Mommers iwsp., 2008).

Czy antykoncepcja hormonalna u mężczyzn ma skutki uboczne?

Możliwe efekty uboczne antykoncepcji są uzależnione m.in. od drogi jej podawania (zastrzyki domięśniowe, implanty podskórne, podanie doustne). Do najczęściej wymienianych krótkoterminowych skutków ubocznych męskiej antykoncepcji hormonalnej należą trądzik, przyrost masy ciała, wzrost hematokrytu, zmniejszanie się objętości jąder, zmiana profilu lipidowego we krwi, zmiany nastroju i popędu seksualnego, nadmierna potliwość (Mommers i wsp., 2008; Page i wsp., 2008). Istnieją pewne obawy, iż stosowanie takiej antykoncepcji może zwiększać ryzyko raka prostaty oraz schorzeń układu sercowo-naczyniowego. Dotychczasowe krótkoterminowe badania wydają się nie potwierdzać zależności między stosowaniem antykoncepcji a ryzykiem rozowju raka prostaty (Cooper i wsp., 1996; Meriggiola i wsp., 2005; Mommers i wsp., 2008), jednakże okres, jaki te badania obejmują jest zbyt krótki aby można było jednoznacznie takie obawy wykluczyć. Dopiero długoterminowe badania mogą przynieść ostateczną odpowiedź, czy takie ryzyko istnieje.

Postuluje się także korzystny wpływ testosteronu stosowanego u młodych mężczyzn na przyrost masy mięśniowej, z jednoczesnym obniżeniem zawartości tłuszczu (Bhasin i wsp., 2001; Herbst i wsp., 2003).

Tłumaczenie i opracowanie: Eliza Filipiak (dr n. med.), Renata Walczak-Jędrzejowska (dr n. med.)

Na podstawie: Huhtaniemi, I. (2010): A hormonal contraceptive for men: how close are we? Prog Brain Res 181, 273-88.

Bibliografia:

  1. Anderson, R. A., i Baird, D. T. (2002): Male contraception. Endocr Rev 23, 735-762.
  2. Bhasin, S., Woodhouse, L., i Storer, T. W. (2001): Proof of the effect of testosterone on skeletal muscle. J Endocrinol 170, 27-38.
  3. Cooper, C. S., MacIndoe, J. H., Perry, P. J., Yates, W. R., i Williams, R. D. (1996): The effect of exogenous testosterone on total and free prostate specific antigen levels in healthy young men. J Urol 156, 438-441; discussion 441-432.
  4. Glasier, A. F., Anakwe, R., Everington, D., Martin, C. W., van der Spuy, Z., Cheng, L., Ho, P. C., i Anderson, R. A. (2000): Would women trust their partners to use a male pill? Hum Reprod 15, 646-649.
  5. Gu, Y., Liang, X., Wu, W., Liu, M., Song, S., Cheng, L., Bo, L., Xiong, C., Wang, X., Liu, X., Peng, L., i Yao, K. (2009): Multicenter contraceptive efficacy trial of injectable testosterone undecanoate in Chinese men. J Clin Endocrinol Metab 94, 1910-1915.
  6. Gu, Y. Q., Wang, X. H., Xu, D., Peng, L., Cheng, L. F., Huang, M. K., Huang, Z. J., i Zhang, G. Y. (2003): A multicenter contraceptive efficacy study of injectable testosterone undecanoate in healthy Chinese men. J Clin Endocrinol Metab 88, 562-568.
  7. Heinemann, K., Saad, F., Wiesemes, M., White, S., i Heinemann, L. (2005): Attitudes toward male fertility control: results of a multinational survey on four continents. Hum Reprod 20, 549-556.
  8. Herbst, K. L., Anawalt, B. D., Amory, J. K., Matsumoto, A. M., i Bremner, W. J. (2003): The male contraceptive regimen of testosterone and levonorgestrel significantly increases lean mass in healthy young men in 4 weeks, but attenuates a decrease in fat mass induced by testosterone alone. J Clin Endocrinol Metab 88, 1167-1173.
  9. Herbst, K. L., Coviello, A. D., Page, S., Amory, J. K., Anawalt, B. D., i Bremner, W. J. (2004): A single dose of the potent gonadotropin-releasing hormone antagonist acyline suppresses gonadotropins and testosterone for 2 weeks in healthy young men. J Clin Endocrinol Metab 89, 5959-5965.
  10. Meriggiola, M. C., Costantino, A., Saad, F., D’Emidio, L., Morselli Labate, A. M., Bertaccini, A., Bremner, W. J., Rudolph, I., Ernst, M., Kirsch, B., Martorana, G., i Pelusi, G. (2005): Norethisterone enanthate plus testosterone undecanoate for male contraception: effects of various injection intervals on spermatogenesis, reproductive hormones, testis, and prostate. J Clin Endocrinol Metab 90, 2005-2014.
  11. Mommers, E., Kersemaekers, W. M., Elliesen, J., Kepers, M., Apter, D., Behre, H. M., Beynon, J., Bouloux, P. M., Costantino, A., Gerbershagen, H. P., Gronlund, L., Heger-Mahn, D., Huhtaniemi, I., Koldewijn, E. L., Lange, C., Lindenberg, S., Meriggiola, M. C., Meuleman, E., Mulders, P. F., Nieschlag, E., Perheentupa, A., Solomon, A., Vaisala, L., Wu, F. C., i Zitzmann, M. (2008): Male hormonal contraception: a double-blind, placebo-controlled study. J Clin Endocrinol Metab 93, 2572-2580.
  12. Page, S. T., Amory, J. K., i Bremner, W. J. (2008): Advances in male contraception. Endocr Rev 29, 465-493.
  13. Page, S. T., Kalhorn, T. F., Bremner, W. J., Anawalt, B. D., Matsumoto, A. M., i Amory, J. K. (2007): Intratesticular androgens and spermatogenesis during severe gonadotropin suppression induced by male hormonal contraceptive treatment. J Androl 28, 734-741.
  14. Pavlou, S. N., Brewer, K., Farley, M. G., Lindner, J., Bastias, M. C., Rogers, B. J., Swift, L. L., Rivier, J. E., Vale, W. W., Conn, P. M., i et al. (1991): Combined administration of a gonadotropin-releasing hormone antagonist and testosterone in men induces reversible azoospermia without loss of libido. J Clin Endocrinol Metab 73, 1360-1369.
  15. von Eckardstein, S., Noe, G., Brache, V., Nieschlag, E., Croxatto, H., Alvarez, F., Moo-Young, A., Sivin, I., Kumar, N., Small, M., i Sundaram, K. (2003): A clinical trial of 7 alpha-methyl-19-nortestosterone implants for possible use as a long-acting contraceptive for men. J Clin Endocrinol Metab 88, 5232-5239.
  16. Walton, M. J., Kumar, N., Baird, D. T., Ludlow, H., i Anderson, R. A. (2007): 7alpha-methyl-19-nortestosterone (MENT) vs testosterone in combination with etonogestrel implants for spermatogenic suppression in healthy men. J Androl 28, 679-688.
  17. Zhang, L., Shah, I. H., Liu, Y., i Vogelsong, K. M. (2006): The acceptability of an injectable, once-a-month male contraceptive in China. Contraception 73, 548-553.

Komentarze (0)

Zapisz się do naszego newslettera

Aby zapisać się do newslettera, wpisz swój adres email poniżej. Otrzymasz email z informacją, jak potwierdzić subskrypcję.

Filmy